Przepis na szynkę dojrzewającą.

To Wam dzisiaj zaserwuję. Nigdy nie robiłem więc to był mój pierwszy raz. Widziałem jak taką szynkę robił mój tata lecz nigdy mnie to nie interesowało. Miesiąc temu pomyślałem, że spróbuję sam zrobić szynkę dojrzewającą w domu. I tak i jest! Zrób to sam!

Przepis na szynkę dojrzewającą, bez sztucznych barwników, konserwantów.

Kupiłem mięso wieprzowe: szynkę kulkę i zacząłem całą zabawę.

Mogę powiedzieć, że ten moment to był niczym celebracja. Oczekiwanie na jej pierwsze rozkrojenie powodowało, że aż we mnie buzowało.

Jak  taką szynkę dojrzewającą w domu?

Mięso myjemy i ściągamy błony. Całość układamy w jakimś naczyniu i zasypujemy nasze mięso solą. Ja wybrałem miskę na dno położyłem podstawek a na ten podstawek szynkę i zasypałem to solą. W taki sposób woda, która zostanie wyciągnięta przez sól z mięsa ocieka na dno miski. Mięso tak ułożone nie ma styczności z wyciekającą wodą.
W ten sposób moja szynka leżała w soli trzy doby.

 

Po tym czasie, mięso z wierzchu lekko stwardnieje i się zrobi ciemniejsze. Ja nie stosuję soli peklowej tylko zwykłą sól kamienną.

Wyciągamy naszą szynkę i zbieramy nadmiar soli. Układamy na gazie, czystej pieluszce tetrowej lub lnianej tkaninie i obsypujemy przyprawami, ziołami. Ja zastosowałem, pieprz, ostrą paprykę, tymianek oraz liście laurowe.

Całość zawijamy i sznurujemy. Odkładamy w miejsce, które ma ok 18C*. Miejsce musi być przewiewne. Co trzy dni zmieniamy tkaninę aż do momentu gdy zauważymy, że nasze mięso przestaje być wilgotne. U mnie trwało to dwa i pół tygodnia. Szynka straciła prawie 300g wody.

Po tym czasie naszą szynkę wstawiamy do lodówki na około siedem dni.

Po ponad trzech tygodniach od momentu zawinięcia celebrowałem krojenie mojej szynki.

Smak szynki domowej dojrzewającej

Słona, wyczuwalny akcent ziół. Dla mnie idealna. Mimo, że surowa to bardzo krucha i się dobrze rozpada podczas jedzenia. Moja żona gdy ją posmakowała, powiedziała, że mam już zacząć robić kolejne. Czyli? No smakowało! Kolejne spróbuję podwędzić i dodać innych przypraw.
Spróbujcie sami zrobić taką szynkę. Takie szynki w sklepach są drogie więc zaoszczędzicie kupę kasy a do tego macie pewność, że nie ma w nich nic sztucznego. Kolejny fakt: Im dłużej schnie tym lepsza. Być może kolejne po wiszą dłużej?

PS: Odwijając szynkę możecie zauważyć białe kropki. Jest to wysolenie z mięsa. Nie ma się czego obawiać.

image_pdfMój wpis jako PDFimage_printWydrukuj mój artykuł