1

Kisimy oraz konserwujemy warzywa. Jak to zrobić?

Kiszenie od zawsze kojarzyło mi się tylko i wyłącznie z ogórkami. Do momentu kiedy spróbowałem kisić inne warzywa. Wpadłem w szał kiszenia, konserwowania. Powaga! O właściwościach kiszonek pisałem poprzednio w temacie o Zakwasie z buraków.  Ile takie kiszonki mają witamin! Ile dodatkowych atutów! Czytajcie koniecznie o burakach w linku powyżej.

Kiszenie kojarzy się z wielka przeprawą logistyczną. Bo potrzeba korzeń chrzanu, ziele angielskie, koper włoski, pieprz, liście laurowe itd.

Latem to pikuś bo to dostępne jest od ręki na każdym bazarku, sklepie spożywczym. Ale co wiosną lub zimą? Mamy ochotę na kiszonego ogórka lub inne kiszone warzywo i pozostaje nam zakupienie gotowca lub wyżebranie od cioci, babci słoika z piwnicy.

Znalazłem ciekawą alternatywę. Gotową mieszankę do kiszenia warzyw. Duża paczka bo ma 45g i na jeden litr zalewy wystarczy wsypać jedną łyżkę tej mieszanki. Postanowiłem to wypróbować.

Kupiłem dzisiaj ogórki gruntowe, czosnek, papryka chilli,  pomidorki koktajlowe na naszą uprawę  Warzyw na parapecie jeszcze poczekam więc zmuszony jestem kupować. I zrobiłem dwie zalewy. Pierwsza słona do kiszenia warzyw a druga to zalewa octowa to konserwowania ogórków.

Słoiki mam z odzysku, więc ekologicznie je ponownie wykorzystałem.

Jak ukisić warzywa? Co potrzeba na ukiszenie warzyw?

No oczywiste, że warzywa 😀 Jakie? Jakie dusza zapragnie. Kisić i konserwować możemy wszytko! Mieszankę: Przyprawa do kwaszenia ogórków Natural. W składzie mają: Ziele kopru ogrodowego 56%, czosnek 20%, nasiona kopru, gorczyca, chrzan, pieprz 3%, liść laurowy 3%.

Przepis na zalewę do kiszenia warzyw

Na 1 litr wody wsypujemy jedną łyżkę soli. Warzywa układamy w słoiku, zasypujemy jedną łyżką przyprawy i całość zalewamy naszą solanką po sam gwint słoika.

Przepis na zalewę do konserwowania warzyw

Konserwowanie warzyw czyli zalewa octowa. Na jeden litr pojemności naczynia wlewamy 660ml wody i 330ml octu. Wsypujemy 1 łyżkę soli i dwie łyżki cukru. Całość mieszamy aż do rozpuszczenia. Zalewamy warzywa.

 

Ja dzisiaj kisiłem zestaw: ogórki, pomidorki, czosnek oraz jedna papryka chilli. Zalewą do konserwowania zalałem pomidorki wraz z jedną papryczką chilli. Papryka Chilli nada naszym warzywom ostrości.

Jeżeli w lodówce macie warzywa, które w najbliższym czasie zwiędną, zaczną gnić to warto je pokroić i zakisić lub zakonserwować. Naprawdę  warto. Można to wykorzystać na surówkę, przekąskę a nawet imprezowy dodatek do drinków.

Po zalaniu naszych słoików zakręcam je na tak zwanej folii. To są słoiki i zakrętki z odzysku i mogą być nieszczelne. Folia pomoże nam utrzymać ciśnienie. Wkładam je na 2 minuty do wrzątku i potem odwracam.

Taki zestaw do kiszenia lub konserwowania Natural firmy Interjarek to same naturalne składniki. Wystarcza na 45L zalewy a kosztuje zaledwie kilka złotych. Serdecznie polecam.

A Wy? Sami kisicie konserwujecie warzywa?




Zapiekanka w chlebie

Odkrywam kuchnię na nowo! Przepisy mi się rodzą z godziny na godzinę. Brakuje mi czasu by to wszytko realizować! Kolejna kwestia kto to wszytko zje? Wczoraj wpadłem na genialny pomysł by zrobić zapiekankę w chlebie. Tak zapiekanka w chlebie. To bardzo proste danie. Bardzo smaczne. Alternatywa dla pizzy, tradycyjnych zapiekanek. To coś innego ale bardzo smacznego.

składniki na zapiekanke w chlebie

Składniki na zapiekankę w chlebie

  1. jeden duży okrągły chleb – 3.99zł
  2. Ser Mozzarella – 2.40 zł
  3. Szpinak – 3.69 zł
  4. żółty ser 200g – 6,00zł
  5. Śmietana 12% – 1.30 zł
  6. Suszona cebula – 1.30zł
  7. Czosnek granulowany – 1.30zł
  8. 3 ogórki konserwowe – 0,60zł
  9. Wędliny w/g uznania ja kupiłem Tapas – 8,00 zł
  10. Szczypiorek – 1,40zł
  11. Pieprz i sól

Przygotowanie zapiekanki w chlebie.

Odcinamy górę chleba. W taki sposób by chleb sie nie rozpadł, nie połamał. Wydrążamy całość ze środka i układamy nasze składniki. Ser Mozzarella, pokrojony ogórek, wędliny, szpinak. Co warstwę posypuję odrobiną tartego sera.

Sos. Na patelnię wlewamy śmietanę, dosypujemy suszoną cebulę, czosnek, pieprz i sól. Szczypiorek kroimy i również wrzucamy. Całośc smażymy ok 2 minuty od momentu wrzenia.

Zalewamy nasz chleb sosem. Posypujemy resztą startego chleba.

 

Zamykamy, zawijamy we folię aluminiową i przyduszamy dużym garnkiem z wodą w taki sposób by nasz chleb się lekko spłaszczył. Pozostawiamy tak na 15 minut. Po tym czasie wkładamy do rozgrzanego piekarnika 180C na 40 minut.

Odwijamy i kroimy w trójkąty.

 

 

 




Jak zrobić ogródek, zielnik na parapecie?

Jak zrobić ogródek, zielnik na parapecie?

To nie jest nic trudnego.

Wraz z dzieciakami wymyślamy sobie nowe wyzwania. Tym razem padło na domowy ogródek na parapecie. Kupiłem donicę, worek ziemi i nasiona i pozwoliłem im samodzielnie stworzyć taki ogródek, zielnik na parapecie w domu. Nawet nie wyobrażacie sobie ile to dziecku sprawia radości.

Dzieciaki samodzielnie wsypały ziemię, rozplanowały i rozsiały nasiona. Bazylię, szczypiorek, oraz miętę.

Lena samodzielnie wykonała karteczki opisujące rośliny w doniczce.

Po kilku  dniach zaczęły kiełkować a po kilku tygodniach podlewania, dbania o nasz parapetowy ogródek możemy się cieszyć naszym zieleniakiem. Bazylia, szczypiorek to są rośliny, które w naszym żywieniu spełniają ważną rolę. Często je stosujemy w naszych śniadaniach, obiadach.

Dzisiaj postanowiliśmy, że posadzimy pomidorki koktailowe. Wpadłem na ten pomysł całkiem przypadkowo. Oglądając wiadereczko od pomidorów zauważyłem, że może ono spełnić rolę naszej doniczki. Na dole wiaderka są dziurki, które odprowadzą nadmiar wody.

Wystarczy, że wypełnimy ją ziemią wadzimy sadzonki i zaczniemy podlewać. Postaw ją na spodku, podstawce. Te wiadereczko  ma fajną grafikę i opisuje co znajduje się w środku. W dodatku mamy je z odzysku. Nie wyrzuciliśmy do śmieci. Nasza Eko uprawa pomidorków.

Pomidorki koktailowe są małe. Krzaczek również nie wyrośnie na giganta, gdy tylko będziemy o niego odpowiedni dbać.

Skąd wziąć nasiona na pomidorki?

Nic trudnego! Poświęć jednego pomidora. Rozkrój go na pół. wydrąż pestki. Zawiń w papier i odstaw w ciepłe miejsce by nasiona wyschły. Po ok. tygodniu zasadź nasiona w ziemię w jakimś tymczasowym rozsadniku. Kilka nasionek. Możesz to tego wykorzystać np wytłaczankę po jajkach. Idealnie ona się sprawuje jako rozsadnik do nasion.

Gdy wykiełkują wybierz największe, najsilniejsze według Ciebie sadzonki i rozsadź w wiaderku po jednej dwie sztuki i dbaj. Podlewaj. W ciepłe dni warto pozostawił nasze pomidory na zewnątrz. Ważne! W okresie kwitnięcia. Pszczoły, inne owady zapylą nasze pomidory. Gdy to się nie stanie musimy to zrobić samodzielnie.

 

Pomidory – zapylanie

Pomidory mają kwiaty obupłciowe, samopylne. Pyłek może być pobrany z jakiegokolwiek innego kwiatu. Zbierz pyłek za pomocą małego pędzelka lub patyczka kosmetycznego i przenieś na każdy kwiat. Niestety po zapyleniu kwiat po kilki dniach opadnie. Powstanie owoc.

Spróbujcie! To naprawdę nie jest nic trudnego. My jesteśmy na etapie suszenia nasion.

Jak zrobić domowy eko nawóz do podlewania pomidorów?

Idź na spacer, znajdź pokrzywę, babkę, koniczyną, zerwij po trochu. Wsadź w plastikową butelkę, słoik i zalej  je wodą. Po ok 10 dniach powstanie proces gnilny. To najlepszy nawóz, pożywka dla naszych roślin. Rozcieńczaj w stosunku 1:10 i podlewaj.

Fakt! Nie zostawiaj otwartego nawozu w domu. Bo Twoje pomidorki wylecą wraz z nawozem przez okno gdy się żona kapnie co tam w butelce się znajduje. 😛 Nie jest to przyjemny zapach.

Już niedługo będziemy siać a potem rozsadzać.

Powodzenia! Pochwalcie się swoimi domowymi ogródkami.

 

 




Zakwas z buraka – bomba witaminowa.

Tyle się teraz czyta, słyszy o odporności. Każdy chociaż raz szukał w necie informacji na temat jak podnieść odporność. Mitem jest to, że nasza odporność spada tylko i wyłącznie w okresie jesień zima a wiosną i latem jesteśmy jak młodzi bogowie. Dzisiaj opisze Wam o zakwasie buraczanym. To właśnie zakwas z buraka jest jedną z rzeczy, które warto promować.

Dlaczego warto pić zakwas z buraka?

Otóż to właśnie zakwas buraczany ma bardzo dużo witamin. Buraki to prawdziwa bomba witaminowa, która zawiera: żelazo, potas, wapń, cynk, sód, magnez, cynk, miedź.

Buraki posiadają także witaminy  B6 i B12. Zakwas buraczany zawiera również organiczny kwas jabłkowy, cytrynowy. Działa przeciwwirusowo, antynowotworowo i antybakteryjnie a to dzięki kwasowi mlekowemu, który również w tym zakwasie się znajduje.

Miażdżyca i cholesterol mają od teraz problem! Jak pijesz zakwas buraczany je pomoże zwalczyć. Posiada również bardzo przyswajalną witaminę C i E a od dawna wiadomo, że witamina E wpływa dobrze na urodę (włosy, paznokcie, skórę).

Kolejnym atutem picia zakwasu buraczanego jest to, że odtruwa organizm z toksyn.

Wystarczy pić szklankę dziennie a po kilku tygodniach poczujecie się lepiej.

Przepis na zakwas buraczany

  • 1 kg buraków – koszt ok.  2.50 zł
  • 8 ząbków czosnku – koszt ok. 2.30 zł
  • 5 liści laurowych – koszt ok. 0.60 zł
  • 1 łyżka majeranku – koszt ok. 0.20 zł
  • 10 ziaren ziela angielskiego –  koszt ok. 0.30 zł
  • 1 łyżka soli
  • ok 2.5L wody

Koszt przyrządzenia zakwasu z buraka: ~ 5,90 zł

Buraki myjemy, obieramy, kroimy na małe kawałki. Czosnek obieramy i kroimy na pół. Całość umieszczamy w dużym słoiku. Umieszczamy również liście laurowe, ziele angielskie oraz zasypujemy majerankiem. Wodę gotujemy, doprowadzamy do wrzenia i wsypujemy łyżkę soli. Po ostygnięciu zalewamy naszą zawartość w słoju. Odstawiamy w chłodne miejsce na 5 dni. Po 5 dniach zlewamy nasz zakwas do butelki i wkładamy do lodówki.

WAŻNE! Nie wolno zalewać buraków gorącą wodą. Zabijamy w ten sposób to co najważniejsze!

Bądźcie zdrowi! Dbajcie o siebie i swoją rodzinę.

 

 

 

 




Koronawirus – COVID-19 zabija wszytko! Nawet to co zdrowe.

Koronawirus – COVID-19 zabija wszytko! Nawet to co zdrowe. Pojechany tytuł co? Przeczytajcie co poniżej wyskrobałem a przyznacie mi rację. Ostatnio to tylko o żarciu piszę i mi nawet przestali komentować. No ile można żreć co? 😀

Koronawirus – COVID-19

Wybuchł wielki atak paniki. Zamykają wszytko co możliwe. Ograniczają nasze życie prywatne to minimum. Czyli dom praca, podstawowe zakupy, dom. Place zabaw dla dzieci wyłączone z użytku. Kina, muzea, teatry zamknięte do odwołania. Nawet obrzęd religijny taki jak ślub, pogrzeb tylko dla 5 osób oraz prowadzących. Czyli jak ci się umrze a masz rodzinę 2+2 to zawczasu napisz na kartce kto na pogrzebie jest mile widziany. Możesz se kurła wybrać! A co! Niech czuje się zaszczycony. No jest mega zajebiście! Pany w mundurach będą wydzielać bilety na Twój własny pogrzeb.

A to wszytko przez Koronawirus! A gówno prawda! Ja bym głupotę ludzką nazwał koronawirusem. Każdy kto jebnięty, każdy kto nie słucha, każdy kto uważa się za największego anarchistę powinien być musowo wywożony na Antarktydę! Jak mu dupa zmarznie to niech zadzwoni to się po niego przyjedzie. Oczywiście na jego koszt. O czym pisze to się na bank domyślacie. Samorządy trąbiły o zakazie integrowania się, zakazie czegokolwiek co stwarza prawdopodobieństwo zarażenia się czymkolwiek…
No ale nie! Jedna z drugą muszą kurła wyjść na dwór pochwalić się swoim nowym wózkiem, pokazać jakie to sobie kupiła buty czy torebkę. No przecież to dzieci… one muszą się bawić integrować. Polecam jednej i drugiej nauczyć rozpalać dzieciaczki znicze na grobach. Do tego zaawansowany kurs układania zniczy na płycie. To tak by było ładnie i estetycznie.

Dzieci zapierdałają na rowerach, deskorolkach, sielanka na całego. Normalnie wakacje. Młodzież szczęśliwa! Mam z tatem w robocie a oni szaleją. Ej gruby obstaw ćmika! Daj buchnąć! Ola daj łyka, nie bądź pizda tej! No tak jest! Mega jest! W dodatku emeryci kurła muszą obsiewać ogródki, kupować grabki, nawozy i drabinki. Jest ich pełno wszędzie! Na szczęście minął już mega boom na wykupowanie ryżu, makaronu, mięsa, dosłownie wszystkiego co można jeść! Teraz jest akcja Twój piękny dom i ogród! Jedynka, Decoral i inne formy produkujące farby nie miały tak wielkich obrotów jak dzisiaj! Normalnie teraz każdy odmalowuje cały dom. By było pięknie. Zacytuję pewną reklamę: “better living and sleeping”. No tak koronawirus pokazał wszystkim jak ujebane mamy ściany! Już niedługo Wielkanoc więc oprócz czystych okien dla Pana Jezusa możemy pochwalić się czystymi ścianami, sufitami! W sumie jadę, hejtuję remontowe społeczeństwo a sam odmalowałem łazienkę a Darula wpadła na genialny pomysł by odnowić szafę i komodę.

Kupiliśmy farbę do drewna, papier ścierny, rozpuszczalnik etc. Pięknie jej to wyszło, naprawdę! Powiedziałem jej maluj! Wykaż się! Poszło jej to naprawdę dobrze. Tak siedzimy patrzymy na te nasze nowe, stare meble, takie ładne białe i czego tu brakuje! Coś tu nie pasuje! Uchwyty, gałeczki i te sprawy. Takie siakieś cygańskie, do dupy, do bani do luftu! Pasuje jak świni siodło. Dobra! widzę, że kręci nosem, że nie takie srakie… wiecie. Po tylu latach wyczaiłem misję Misiu kupimy nowe! Nie rozdrapuję. Chce mieć spokój. Wiadomix nie? Nerwowa atmosfera, każdy tylko pierłoli o tym koronawirusie to człowiek staje się nerwowy i wyprowadzić mnie nerwusa z równowagi to chwila moment.

Znalazłem, wysłałem jej na mess wybrała te jedyne, piękne gałeczki i uchwyty. Wymierzyłem tylko jakie ma zamówić (96mm) i cyk! Kupione. w miarę szybko wysłane no dzisiaj info, że są w paczkomacie. Wrócimy do tego jeszcze…

Koronawirus dzień 20!

Misiu!!! Jak wstaniesz zadzwoń do szkoły i umów się na odbiór książek Leny na e-dzienniku było info, że należy się zaanonsować. Tak by mogła swobodnie odrabiać lekcje. Mówię spoko! Dzwonię. Po 5 minutach miła Pani powiedziała, mi że nie trzeba się umawiać tylko wystarczy przyjechać do godz. 15:00. No dobra! Pakuję Lenę do auta, nakrywam kocem i mówię, leż i sie nie odzywaj! No wiecie! Konspiracja kurła bo nie wolno się przemieszczać z punktu A do punktu B w więcej niż 2 osoby. Jak nas cykną to pięć koła mandatu będzie! Jeszcze mi się pas zaciął i za nic nie mogłe go ruszyć! No sodoma i gomora kurła mać. Jedziesz 30km/h. Powoli, oczy 360 stopni wokoło głowy i obczajasz czy jakiś mysi patrol nie wyskoczy zza winkla. Dojechałem spocony, mokry jak szczur! W sumie do szkoły mamy ok 400 m ale jakbym szedł pieszo 1+2 to na bank jakiś emeryt by mnie zaraz podjebał, że łamię prawo… No takie mamy procedury, no taka jest społeczność…

Podjechaliśmy do szkoły, cyk wyskok. Pukamy, dzwonimy. Otwiera jakaś Pani i od razu ATAK! Szkoła zamknięta! Nie wolno wchodzić. Proszę odejść. Stoję jak pała i rynce opadajo! Mówię, szanowna Pani dostaliśmy info, że mamy odebrać książki, ćwiczenia córki… NO Ale ja mówię nie wolno! Jest zakaz! Grzecznie jeszcze raz tłumaczę, dlaczego tu jesteśmy. Pani zamknęła te lekko uchylone drzwi mówiąc wylewnie słowo ZARAZ! Już wtedy chciałem wykrzyczeć, że ZARAZ to taka duża kurła bakteria… Ale wytrzymałem.

Wróciła wraz z koleżanką. Ta Pani koleżanka stanowczo, bez mrugnięcia mówi! Nie wolno wchodzić do szkoły jest ZAKAZ! Rozumie Pan czy NIE?! No halo halo! to po kiego gienka dostaję na maila info, że mam przyjechać! Niech Pani na mnie nie krzyczy bo ja do Pani grzecznie a Pani się na mnie nadziera! Epidemia, epidemią ale niech Pani bastuje bo kurła wszyscy zwariujemy, może zaczniemy do siebie strzelać co?

Pani zdębiała… po chwili namysłu poprosiła Lenę wy weszła i zabrała podręczniki. Ja pierłole jeden epizod i już chodzisz jak turboszczotka! Celujesz namierzasz by komuś tekstem dojebać! By spuścić te ciśnienie.

W sklepie do mnie strzelano! Ledwo przeżyłem.

Dryńńń, Dryńń – przyszedł SMS. Twoja paczka na Ciebie czeka! Pospiesz się! Akurat jak zabunkrowane rumuny byliśmy w aucie. To podjedziemy. Odbiorę paczkę i podejdę po kilka produktów do sklepu, który jest obok. Wchodzę stoją jedna z drugą i trzecią między regałami i pierdołą o pandemii…  Duże gabaryty, nie przeciśniesz się. Salta w tył nie jebnę. Mam prawie 40 lat i jest już mi ciężko… Mówię grzecznie z odległości ok 2 metrów: przepraszam chciałbym przejść. Tarta Trata Tata KO, koookoko KO… Nie słyszały! No ponawiam trochę głośniej: Przepraszam chciałbym przejść. Nic! Zero reakcji. To wpadłem na genialny pomysł.

Zasłoniłem ręką twarz i psiknąłem. To co się wtedy stało myślałem, że ze śmiechu narobię w gacie! Jedna z Pań wpadła w regał, spadły puszki z kukurydzą, druga zasłoniła się trzecią. Wydały z siebie dźwięk, który zapamiętam do końca świata!
Zobaczyły SZATANA, który chce im odebrać życie! Ochrona, ochrona! wezwijcie ochronę. Kurła przestałem się śmiać. Panie kochane to żart, przestańcie panikować! PojePało Pana? Normalny jesteś?
Ja? Nie do końca. Proszę się rozejść. No takie mamy procedury 😀

Wyszedłem…
Odebrałem sobie paczunię, jadę do domu. Podniecony jak pies swoją dupą! Są uchwyty! Kurła jak mega fajnie! Zamontuję, Darianna się ucieszy, będzie fajnie. Ta panująca pandemia trochę odejdzie w niepamięć. Będzie udany zajebisty wieczór. Pośmiejemy się 😀

Odpakowuję i montuję… Co ja patrzę? Kurła za duże! Moja kochana żona zamówiła za duże uchwyty! Zamiast wspominanych 96mm kupiliśmy 128mm… No ja pierdołe! Miało być tak pięknie. Wyszło jak zawsze. Dobra! Wyluzuj! Zdarza się najlepszym. Sam do siebie mówię… Oczywiście oberwało jej się, że zmoczyła etc. Zadzwonię do sprzedawcy i jakoś to odkręcę.
Odbiera i słyszę HALLO!? Taki głos gruby, tenorowy. Grzecznie mówię, dzień dobry, że żona zamówiła i, że zjebała i tłumaczę, wiecie facet faceta zrozumie… Po kilku wypowiedzianych zdaniach  i propozycji rozwiązania problemu zadaję pytanie: Czy tak możemy zrobić? Pan swym strasznym głosem powiedział jedno zdanie, które mnie wyprowadziło z równowagi, jedno zdanie, które odpaliły ponownie zapalnik! Jedno, które zdecydowało, że stałem się potworem! “Niepojemaju”. Zawołam szefa. Return, refresz! Kurła rozłączyłem się! Raz dwa pięć, dziesięć oddychaj Piasek, oddychaj! No pierdołony koronawirus! Wszytko kurła przez niego! Wszytko! Zalogowałem się na Alledrogo i wygenerowałem zwrot! Daria wchodząc do domu dostała paczkę w rękę i pojechała wsadzić do paczkomatu. No ale gałeczki? No fajne so! Mega mi sie podobają 😛

Wracając do ogółu, bo już siebie przestaję opisywać… Zwróćcie uwagę co się dzieje na Ryjbuku! Nagle wszyscy kurła pokazują jakie mają zdolne dzieci, jakie to oni remonty nieodjebali. Najlepszymi wpisami są wpisy, że zaraz ochuYejo lub skocza przez balkon. Really? To kurła jak wy wytrzymujecie ze sobą na wakacjach? 3 tygodnie wspólnego obcowania i zaczynamy zauważać,  wszystkie wady naszych małżonków.
No ja pierdołe, on tylko leży a jak włączy kreatywność to zachowuje się jak debil! Jak popapraniec, uciekinier ze szpitala psychiatrycznego.  Nieee drogie Panie, to nie tak! My faceci tacy jesteśmy! My nigdy nie wygasimy w sobie małego dziecka. Gdy tylko nadarzy się okazja to odpalamy i niech się dzieje wola nieba… Fakt! Nieraz nam odpierdała i do za mocno. Wstyd. No ale co tam 😀 Jest zabawa Hejjj!.
Z drugie strony to troche te baby przesadzają, nie da się z wszystkich zrobić dostojnych lordów co tylko pufają fajeczki i popijają herbatkę. Anonsują się na seks depeszą. PS: Panowie z okazji pandemii PornHub włączył na 30 dni premium dla wszystkich! Go Go! Oglądać po tym wpisie.

Jak wspomniałem bytowanie ze sobą w warunkach koniecznych wywołuje niezłą frustracje! Nagle Ona jest gruba, brzydka, łazi w dresach nie maluje się, ma wyjebane na wszytko. Nam przeszkadza totalnie wszytko! Nawet pies, dzieci, sąsiedzi… Informacje o koronawirusie to działa na nas jak płachta na byka! Wszędzie tego pełno, rzygam tęczą! Tylko psioczą i udowadniają na siłę jakim do zYebem genetycznym jesteś i że najchętniej by cie wyjebała z domu no ale jest zakaz wychodzenia. Koniec BIG Love! Wyszłam za trola, ochajtałem się z żabą! Jple!

W domu nie ma co już naprawiać, wszystkie gry już pograne, oglądasz powtórki w TV. Na Eurosporcie lecą kurła zawody w szachy. Świat się kończy!

Tak trochę się rozpisałem ale musiałem trochę spuścić z siebie ciśnienie. Podsumowując proszę Was o to byście dbali o higienę. Myli ręce, odkażali, za każdym razem gdy macie z czymś styczność z poza waszego gospodarstwa domowego. Siedźcie na dupie w domu. Są skejpy, mesendżery, łatsapy. Dzwońcie do znajomych, gadajcie do woli ale siedźcie w chacie! Nie szlajać się po ulicach. To niedługo opadnie, niedługo się skończy ale trzeba wziąć na wstrzymanie. Napiszcie sobie na kartce, że jak to się już skończy to zabierzecie żonę na mega kolację, naprujcie się winem na mieście, kupicie jej kwiaty i wrócicie spacerkiem do domu. Będziecie szczęśliwi! No ale niech ona też coś obieca co nie? Zakaz kurła bólu głowy, okresów, złych humorów. Dzieciaki sprzedacie dziadkom i będzie ZAYEBIŚCIE! Bo inaczej się pozabijacie! A pamiętajcie! Na pogrzebie max 5 osób.

Pilnujcie się, nie wariujcie w internecie jest wiele ciekawych rozwiązań jak przeżyć te ciężkie chwile!  Miłego, spokojnego spędzania ze sobą czasu! PS: One nie są grube tylko mają za krótkie nogi. PS2: Panowie zrobiłem Was w bambuko! Porn_HUB nie jest gratis! FakOff. Enjoy! PS3: idę obczajać okno, może ktoś kurła pójdzie w grupie to ich zaraz podYebię. Nara robaczki!

 

 

 




Ocet jabłkowy – tajemniczy eliksir młodości

Ocet jabłkowy. Tajemniczy płyn. Okazuje się, że ma bardzo dobre, wartościowe właściwości. Dzisiaj opiszę właśnie co takiego dobrego ma ten eliksir młodości 🙂 Napiszę również w jaki sposób go sobie wyprodukować. Nie jest to trudne. Po tym co przeczytacie zmienicie zdanie na temat octu jabłkowego. Być może ktoś z was nie zna, nie znał tego płynu.

Właściwości octu jabłkowego.
Można bo nazwać eliksirem młodości.
– jest bakteriobójczy.
– pomaga również niszczyć grzyby i pleśnie.
– pozwala obniżyć zły cholesterol.
– pomaga przy zapaleniu gardła
– dobry jako odkamieniacz ( płytki łazienkowe, krany, czajniki)

Działa na zmiany skórne: krosty, wypryski, trądzik. Wystarczy obmyć zmiany chorobowe octem i po kilkunastu minutach spłukać czystą wodą.
Boli cię głowa? Posmaruj skronie jabłkowym octem.  Stosuje się go również na zwichnięcia stawów, działa kojąco zmniejszając opuchliznę.  Warto stosować go na oparzenia słoneczne oraz uwaga! Żylaki! Poprawia również stan włosów. Wystarczy zastosować go jako maskę i spłukać.
Pij z rana! Kuracja tygodniowa: 1 szklanka wody z 1 jedną łyżką octu jabłkowego. Dobrze to wpływa właśnie na układ krwionośny, obniżenie cholesterolu, witalność skóry.

Sami widzicie, że właściwości octu jabłkowego jest naprawdę szerokie. Pomoże w nie jednej dolegliwości. Ocet jabłkowy to bardzo tania alternatywa dla kosmetyków, maści oraz innych substancji kosmetycznych.

 

 

Jak zrobić ocet jabłkowy? Przepis jest bardzo prosty.

Aby wykonać ocet jabłkowy potrzebujemy jabłka. Najlepiej jakby to były jabłka dziko rosnące lub sprawdzone źródełko bez pestycydów. Co najlepsze w jabłuszkach to oczywiście skórki. Od dawien dawna wiadomo, że skórka w jabłku posiada najwięcej witamin. W skórkach znajduje się również źródło naszej fermentacji czyli drożdże i bakterie. Dlatego nie myj dokładnie jabłek przed procesem obierania.

Co potrzebujemy do przygotowania octu jabłkowego?

– 1kg jabłek
– wodę ok 1L
– cukier
– słój ok. 2-3l lub miska z tworzywa
– łyżka stołowa
– gaza lub lniana ściereczka

Jabłka oczyszczamy z obić, uszkodzeń i przekrawamy je na części w celu wycięcia gniazd nasiennych. Kroimy całość na bardzo małe kawałki, kosteczkę, można zetrzeć na grubej tarce. Pamiętajcie aby jabłek nie myć bo zabijemy, zlikwidujemy bakterie, drożdże. Jeżeli jabłka są słodkie dodajemy tylko jedną dużą czubatą łyżkę cukru. Jeżeli jabłka są kwaskowe to od 3 do 4 takich łyżek.
Zalewamy letnią przegotowaną wodą. Odstawiamy w ciepłe, ciemne miejsce.

Przez pierwsze dwa, trzy tygodnie będzie powstawał proces fermentacji. Będzie wytwarzał się alkohol. Możliwe, że w naszym słoju będzie powstawała piana. To będzie skutkiem właśnie fermentacji. Obserwujcie. Gdy przestanie się pienić a owoce będą koloru ciemnego karmelu to zlewamy całość. Owoce wyrzucamy. Płyn przelewamy do umytego słoja, przykrywamy ponownie gazą lub ściereczką.

Cierpliwie doglądaj procesu powstawania octu jabłkowego.

Po ok. 4 tygodniach będziecie wyczuwać charakterystyczny, kwaśny zapach octu. To znaczy, że proces się zakończył. Zauważycie również, że na wierzchu jest warstwa gęstej zawiesiny. Jest to tak zwana “matka”, zaczyn lub zakwas, który możemy wykorzystać w przyszłości jako zaszczep do kolejnych procesów fermentacyjnych.

Dolna warstwa, klarowna to właśnie nasz ocet. Najlepiej przechowywać go w ciemnych butelkach. Gdy zauważycie, że na occie powstaje pleśń to znaczy, że ocet się zepsuł.







31 domowych sposobów na przeziębienie

Nikt z nas nie lubi wizyt u lekarza. Na dodatek leki jakie nam zapisują nie zawsze są skuteczne a ich cena sprawia nas o zawrót głowy. 31 domowych sposobów na przeziębienie to alternatywa dla leków przypisanych przez lekarza.

Poszukałem trochę w sieci, zasięgnąłem języka u innych i stworzyliśmy ciekawą alternatywę dla chemii, którą próbują nas szpikować „lekarze”.

Od dawna dawien wiadomo, że natura broni się sama tylko my nie potrafimy wykorzystać drzemiącej w niej siły.

31 domowych sposobów na przeziębienie.

    1. Płukanie gardła mieszankami ziołowymi lub sodą.

      Gardło należy płukać kilka razy dziennie: roztwory przygotowane z rumianku, nagietka lub szałwii. Zioła te mają działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne oraz przeciwgrzybicze; szybko łagodzą najdotkliwszy ból i zmniejszają przekrwienie śluzówek.

    2. Ciepłe okłady z liści kapusty.

      W kapuście zawarte są związki siarki oraz sól potasowa, które łagodzą stany zapalne. Liście kapusty należy zanurzyć w gorącej wodzie, następnie wyjąć, rozbić tłuczkiem, obłożyć nimi szyje i owinąć szalikiem, po czym pozostawić na około 20 minut. Wszelkiego rodzaju ciepłe okłady gardła z pewnością przyniosą ulgę w bólu. Można np. zagotować torebkę ryżu, lekko ją przestudzić, po czym przyłożyć do gardła i owinąć szalikiem i pozostawić do ostygnięcia.

    3. Syrop z szyszek sosny.

      Miksturę przygotowujemy wiosną w czasie kwitnienia drzew. Zbieramy zielone szyszki sosny, delikatnie czyścimy ale nie płuczemy i umieszczamy w słoju, przesypując obfitymi warstwami cukru, nakrywamy go gazą aby uniknąć dostania się do środka owadów oraz zanieczyszczeń i stawiamy w mocno nasłonecznionym miejscu. Po upływie dwóch miesięcy odcedzamy powstały syrop i przelewamy go do butelek. Osoby dorosłe mogą spożywać recepturę w połączeniu z alkoholem, wywołując dodatkowe działanie rozgrzewające. Zażywamy płyn przy pierwszych oznakach przeziębienia a także w przebiegu rozwiniętej już infekcji. Pomaga on udrożnić drogi oddechowe.

    4. Syrop z cebuli.

      Cebulę drobno kroimy bądź ścieramy na tarce, po czym zalewamy miodem i odstawiamy na około 24h. Można także dodać czosnek, jednak tak przygotowana mikstura ma bardzo nieprzyjemny smak. Zarówno cebula jak i czosnek odznaczają się działaniem przeciwwirusowym oraz przeciwbakteryjnym. Syrop wspomaga siły obronne organizmu do walki z infekcją, zmniejsza uporczywość kaszlu oraz osłabia ból gardła. Wypijać należy łyżkę syropu od 3 do 5 razy na dobę.

    5. Syrop z buraka.

      Wydrążamy dziurę w dużym buraku i wsypujemy do niej cukier. Gdy cukier przemieni się w gęsty syrop wypijamy po małej łyżce 3 razy dziennie. Receptura posiada działanie przeciwwirusowe i antybakteryjne.

    6. Inhalacje z wywaru ziół.

      stosuje się je w celu złagodzenia kataru. W misce z gorącą wodą umieszczamy lawendę, rumianek i kilka kropel olejków eterycznych ( eukaliptusowy, sosnowy lub rozmarynowy – do zakupu w sklepie zielarskim ). Nachylamy się nad miską, nakrywamy ręcznikiem i wdychamy wonne opary przez około 15 minut. Zabiegi takie pomagają w rozrzedzeniu zalegającego śluzu i ułatwiają jego wydalanie z dróg oddechowych.

    7. Rosół z kury

      Do standardowego rosołu możemy dodać cebulę lub czosnek. Zupa rozgrzewa i wspomaga uzupełnienie płynów, znacząco przyspiesza pozbywanie się śluzu zalegającego w oskrzelach i płucach. Gdy dodamy do zupy ostrych przypraw, takich jak chilli – pomoże oczyścić nos oraz zatoki.

    8. Ciepła herbata z dodatkami

      Do herbaty dodajemy miód, cytrynę oraz sok malinowy. Sok ma właściwości podobne do antybiotyku, miód osadzając się na błonach śluzowych powoduje łagodzenie podrażnień, cytryna natomiast ułatwia przełykanie. Miód w herbacie pomaga złagodzić uporczywy ból gardła i uniemożliwia bakteriom rozmnażanie się. Miód dodawać do ostudzonej herbaty. Wysoka temperatura powyżej 40C* zabija w miodku co najlepsze.

    9. Chłodne kąpiele.

      Jeśli gorączka przekracza 38 stopni można zastosować chłodne kąpiele w celu jej zbicia. Początkowo woda powinna mieć temperaturę o 1 stopień niższą od temperatury ciała, później stopniowo obniżamy jej temperaturę poprzez dolewanie zimnej wody, aż uzyskamy 30 stopni.

    10. Zimne okłady.

      Wykonujemy je wilgotnymi ręcznikami na czole, karku, w pachwinach, na przedramionach czy łydkach. W przypadku wysokiej gorączki chory nie powinien być grubo okrywany nawet jeśli uskarża się na dokuczliwe zimno. Stanowczo wystarczy cienki koc i lekka piżama.

    11. Podawanie dużej ilości napojów.

      Osobie z gorączką powinno się podawać jak najwięcej płynów aby uzupełnić ich wzmożona utratę i przeciwdziałać niebezpiecznemu odwodnieniu.

    12. Herbatki ziołowe.

      W celu zmniejszenia gorączki choremu podajemy herbatki z czarnego bzu, lipy oraz malin. Można także dodać soku pomarańczowego, który również wykazuje działanie przeciwgorączkowe.

    13. Napar napotny na przeziębienie.

      Przygotowujemy szklankę wrzątku, umieszczamy w niej łyżkę mieszanki z czarnego bzu, lipy oraz rumianku. Można dodać także miód, cytrynę, goździki oraz imbir. Zaparzać przez 15 minut, po czym odcedzić, osłodzić i wypić zanim ostygnie. Po wypiciu należy koniecznie położyć się do łóżka.

    14. Stawianie baniek.

      Bańki powodują mobilizację organizmu do walki z chorobą. Stawiane są najczęściej na plecach w dobrze umięśnionych miejscach, posiadających podskórną warstwę tłuszczu. Zwykle stosuje się od 5 do 20 baniek, po czym nakrywa się chorego kocem i po upływie 15 minut delikatnie się je zdejmuje. Po zabiegu pozostają siniaki, które znikają w przeciągu kilku dni. UWAGA! Nieumiejętnie postawione bańki mogą zaszkodzić. Umieszczenie ich w okolicy serca lub twarzy przestraszy chorego i może wyrządzić mu krzywdę.

    15. Ciepło i odpoczynek.

      Do walki z infekcją organizm mobilizuje wszystkie siły, dlatego ważny jest odpoczynek i wygrzanie się w łóżku. Gorąca kąpiel, po czym od razu do łóżka pod grubą kołdrę. Pokój należy od czasu do czasu wietrzyć, a na kaloryferach można umieścić wilgotne ręczniki.

    16. Jedzenie surowego czosnku.

      Czosnek maa bardzo dobre działanie przeciwwirusowe, można jeść posiekany czosnek na kanapkach z masłem lub dodawać surowy do różnego rodzaju potraw.

    17. Chrzan dobry na przeziębienie.

      Chrzan odznacza się właściwościami bakteriobójczymi i wirusobójczymi. Spożywanie utartego korzenia leczy katar.

    18. Syrop chrzanowy.

      Sposób przyrządzania syropu chrzanowego: korzeń chrzanu cienko kroimy, posypujemy obficie cukrem i odstawiamy na kilka godzin. Pijemy po 1 łyżce syropu 3 razy dziennie. Pomaga on złagodzić zapalenie gardła i krtani.

    19. Piwo chrzanowe.

      Korzeń chrzanu, wraz z kilkoma pączkami sosnowymi zalewany ciemnym piwem i odstawiamy na 48h. Pijemy 2-3 filiżanki dziennie.

    20. Cytrynówka dobra na przeziębienie.

      Wykonany samodzielnie trunek pomaga w walce z objawami przeziębienia. Gotujemy 0,2 litra wody razem ze szklanką cukru, następnie dodajemy sok wyciśnięty z 3 cytryn oraz 1,2 litra spirytusu. Przelewamy do ciemnej butelki i zakorkujemy. Nalewka jest gotowa po około tygodniu.

    21. Ogrzewanie organizmu.

      Stopy nacieramy spirytusem kamforowym, ubieramy przewiewną piżamę i w takim stroju śpimy.

    22. Wywar z pietruszki.

      Na złagodzenie kaszlu – 0,2 kg pietruszki gotujemy w litrze wody przez około godzinę. Pijemy raz dziennie przed położeniem się spać.

    23. Napar z tymianku.

      Małą łyżeczkę ziół zalewamy połową szklanki wrzątku. Napar pijemy kilka razy dziennie, za każdym razem przygotowując świeży. Ma działanie wykrztuśne i antybakteryjne.

    24. Płukanka z soli kuchennej.

      Do szklanki ciepłej wody dodajemy łyżeczkę soli kuchennej, gardło płuczemy 4 razy dziennie. Szybko łagodzi ból gardła.

    25. Płukanie nosa zimną wodą.

      Płukanie nosa pomaga! Kilka razy dziennie wciągamy raz jedną raz drugą dziurką i wydmuchujemy.

    26. Picie dużej ilości soku pomarańczowego i z marchwi.

      Takie soki pomagają w walce z katarem.

    27. Kąpiele naprzemienne stóp.

      Stopy moczymy po 3 minuty, raz w ciepłej raz w zimnej wodzie, zakańczamy na zimnej.

    28. Inhalacje z majeranku.

      Do litra wrzątku dodajemy 1 łyżkę sody i 1 łyżkę majeranku, wdychamy przez 15 minut.

    29. Kąpiel z dodatkiem 2-3 łyżek tartego chrzanu lub kilku kropli olejku majerankowego.

      Ukoi bóle mięśni oraz łamanie w kościach. Nie poleca się jeśli mamy wrażliwą skórę.

    30. Kompres z mokrej gazy z dodatkiem olejku miętowego lub eukaliptusowego.

      Ukoi ból głowy. Na noc można posmarować czoło maścią rozgrzewającą, uważając aby nie dostała się do oczu.

    31. Czosnek do nosa.

      przygotowujemy dwa niezbyt duże ząbki czosnku, ostrożnie obieramy aby ich nie uszkodzić (uszkodzony może podrażnić błony śluzowe). Tak przygotowany czosnek umieszczamy po jednym ząbku w każdej dziurce nosa i możliwie długo, robiąc krótkie przerwy tak go nosimy. Aromat czosnku udrożni drogi oddechowe i pomoże w walce z katarem.

Przy niewysokiej gorączce, nie zażywamy od razu środków przeciwgorączkowych gdyż nasz organizm w ten sposób walczy z bakteriami i wirusami. Najlepszym wyjściem jest położenie się do łóżka, wygrzanie się i odpoczynek.

Podsumowując, domowych sposobów ba przeziębienie jest naprawdę sporo. Każdy może znaleźć odpowiednią kurację dla siebie. Pamiętajcie! Gdy nic nie pomaga, czujecie się gorzej, temperatura jest wysoka to udajcie się do swojego lekarza.
Zdrowie ma się jedno i należy o nie dbać.

PS: Jeżeli macie jakieś swoje sposoby na przeziębienie, których nie opisałem, napiszcie w komentarzu. Dodam, zrobię aktualizację.




Rosół z pieczonego kurczaka i pieczonych warzyw ?

Rosół z pieczonego kurczaka i pieczonych warzyw

Dawno nic nie wstawiałem z mojego domowego prywatnego, kuchennego laboratorium. Jednym z motywujących punktów jest fakt, że dużym zainteresowaniem według wyników Google mają tematy pt. Jak przeżyć za 100 zł tygodniowo. Dlatego dzisiaj Wam pokażę, jak tanim kosztem można zrobić rosół. Ta odsłona jest nietypowa, nietradycyjna, trochę inna niż mama, babcia robiła. Ale zapewniam Was, że smak, aromat jaki ta zupa uwalnia jest naprawdę wyjątkowy!

Składniki na rosół z pieczonego kurczaka i pieczonych warzyw

  • 1.5 kg mięsa z kury – nogi oraz skrzydełka
  • 1.5 kg warzyw – 1 cebula, jedna duża por, kilka marchewek, połowa selera, kilka pietruszek
  • 5 liści laurowych
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • kilkanaście ziaren czarnego pieprzu
  • 1 łyżka stołowa majeranku
  • sól, cukier, pieprz mielony – ilość według uznania

Przygotowanie – Rosół z pieczonego kurczaka i pieczonych warzyw

Warzywa myjemy, obieramy, kroimy na mniejsze kawałki. Mięso myjemy i nacieramy majerankiem. Całość układamy na blaszce. Ważne by cebuli nie obierać z łupin. Tylko kroimy na dwie połówki.


Całość wkładamy do rozgrzanego piekarnika ok 200C* i pieczemy ok 1.5 godziny. Po tym czasie wyciągamy warzywa i wrzucamy do garnka, zlewamy wytopiony tłuszcz do garnka. Mięso wkładamy z powrotem do piekarnika, ustawiamy górną grzałkę na 220C*. Wstawiamy na 15 minut.

Przekładamy upieczone mięso do naszych warzyw i zalewamy wodą. Woda powinna zakrywać ok 3 cm nasze warzywa i upieczone mięso.

 

Całość gotujemy na wolnym ogniu. Pierwsze pół godziny 100 C*. Później przykrywamy pokrywką i ustawiamy 80 C*. Gotujemy przez godzinę.

Kilka faktów i mitów na temat rosołu z pieczonego kurczaka i pieczonych warzyw

Fakty
  • tania zupa
  • zdrowa zupa
  • dzięki pieczeniu nie powstaje szumowina, którą przy tradycyjnym rosole musimy zlać
  • jest bardziej aromatyczna
  • przygotowanie jej wymaga więcej czasu
  • rosół to idealna baza na inne ciekawe, dobre i smaczne zupy
  • aby rosół był naprawdę dobry powinniśmy stosować proporcję 1 cześć mięsa, 1 część warzyw 1,5 części wody (1x1x1.5)
  • cukier jest przewodnikiem smaku! wystarczy jedna łyżeczka.
Mity
  • nie jest klarowna
  • cebula wzmaga klarowność – nie prawda! cebula w rosole jedynie nadaje smaku i koloru (cebula przypalona)
  • moja żona robi lepszy rosół 😀

Smacznego!

 

 




Chleb żytni na zakwasie – przepis

Chleb żytni na zakwasie – przepis

Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na chleb żytni na zakwasie. Przekonałem się do niego w momencie jak spróbowałem ten chleb który był wypiekany właśnie domowym sposobem. Teraz wszytko drogie. Taki chleb kosztuje w sklepie od 8 do 13 zł.

Koszt składników: chleb na zakwasie

  • mąka żytnia typ2000 – 2.50/kg
  • woda – kilkanaście groszy
  • przyprawy: kilkanaście groszy
  • oliwa z oliwek kilkanaście groszy
  • koszt wypieku zależy od operatora prądu 🙂

Wyrób własny w/g mnie to koszt całkowity ok. 3.50/4.00 zł przy założeniu, że przyprawy oraz oliwę mamy w domu.

Chleb z mąki żytniej pełnoziarnistej typ2000. Super dodatki takie jak ziarna słonecznika, sezam oraz zioła.
Jednak chleb robiony na zakwasie różni się bardzo w smaku od chleba drożdżowego.
Zaczniemy od zarobienia zakwasu na chleb.

Przepis na  żytni zakwas chlebowy

Potrzebujemy do tego duży słoik minimum 0,7L.
Najprościej jeżeli ktoś nie ma wagi kuchennej to zachowywać proporcje na łyżki, kopy lub szklanki.
Do słoika wsypujemy pół szklanki mąki i wlewamy pół szklanki letniej wody. Woda nie może być gorąca. Całość mieszamy i przykrywamy gazą, ściereczką lub ręcznikiem.  Odstawiamy w ciepłe miejsce na 24h.
Po tym czasie dokarmiamy nasz zakwas. Wsypujemy łyżkę stołową mąki i wlewamy tyle samo wody, mieszamy i odstawiamy. Powtarzamy czynność przez 4 dni. Na piąty dzień zakwas będzie już gotowy.
Charakterystyczny kwaśny zapach. Struktura zakwasu jest porowata. Tworzą je bąbelki dwutlenku węgla, który powstaje podczas reakcji wytworzenia się kwasu chlebowego.

W naszym słoiku powinno znaleźć się ok 3/4 kwasu. Ze względów na bezpieczeństwo zalecam aby słoik stał na jakimś talerzu. Bywa, że reakcja powstawania zakwasu chlebowego jest burzliwa, gwałtowna i potrafi wykipieć nam ze słoika.

Przygotowanie – chleb żytni na zakwasie ok. 1kg

Potrzebujemy:

  • Zakwas chlebowy – 3/4 słoika
  • mąkę żytnią typ2000 – 0.5-0.6 kg
  • letnią wodę – ok 0.5 L
  • sól – mała łyżeczka
  • opcjonalnie ziarna słonecznika
  • opcjonalnie sezam czarny lub biały
  • opcjonalnie zioła prowansalskie
  • oliwa z oliwek – 2 łyżki stołowe
  • otręby – do wypełnienia foremki
    Czas wypieku 50-55 min. Temperatura pieczenia 200C

Do dużej miski wlewamy ok 3/4 zawartości słoika. W słoiku powinno nam został ok 100 g zakwasu. Dolewamy 400-500 ml letniej wody i całość mieszamy. Do tej mieszaniny wsypujemy połączone ze sobą ok 0.5 kg  żytniej mąki pełnoziarnistej typ 2000 ze słonecznikiem ok. pół szklanki, łyżkę stołową sezamu lub czarnuszki, 1 łyżkę ziół prowansalskich, jedną łyżeczkę soli, dwie łyżki oliwy z oliwek.
Całość zagniatamy. Zagniatanie powinno trwać kilkanaście minut. Cała masa powinna być równomiernie połączona. Możemy wykorzystać do tego mikser lub urządzenie do chleba. Ciasto powinno być lekko sprężyste, nie powinno się mocno lepić.

Odstawiamy nasz “surowy” chleb na ok 5 godzin w ciepłe miejsce. W tym czasie powinien wyrosnąć.
Foremkę keksówkę smarujemy tłuszczem i obsypujemy otrębami owsianymi. Wkładamy do środka nasze ciasto i równomiernie je rozprowadzamy. Smarujemy wodą i dosypujemy ziaren słonecznika. lekko uklepujemy.


Do rozgrzanego piekarnika 200C wkładamy nasz chleb i pieczemy 50-55 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim chleb ok 5 minut.

Wyciągamy chleb z piekarnika i wyciągamy go z formy, pozostawiamy go do góry dołem aby mógł odparować


Chleb najlepiej rozkroić dzień później. Gwarantuję Wam, że będzie naprawdę smaczny. Zawartość z nim różnych ziaren tak naprawdę to zbieg okoliczności. Każdy może dosypać to co uważa za stosowne.

 

Dokarmianie zakwasu chlebowego

Pozostałą część zakwasu możemy dokarmiać i tworzyć na kolejny wypiek. Możemy również schować go do lodówki. W lodówce możemy przechowywać taki zakwas przez 10 dni. Wystarczy, że go wyciągniemy dzień wcześniej przed planowanym wypiekiem i go dokarmiać. Pamiętacie temperatura otoczenia jest bardzo ważna. Nie wolno przegrzać zakwasu ( gorącą wodą). Gdy jest zbyt zimno poniżej 20C to zakwas będzie dłużej garował. Nie będzie intensywnie powstawał.
Smacznego!

Napiszcie w komentarzu czy skorzystaliście z przepisu. Jeżeli macie swoje przepisy napiszcie również.

 

 






Ufaj – Rozmawiaj – uświadamiaj! Dziecko ma tylko Ciebie!

Wybuchła wojna Polsko Polska! Znowu są podziały. Gdy bracia Sekielscy opublikowali film, który odkrywa ciemną stronę księży.  Chodzi o pedofilię, o wykorzystywanie seksualne dzieci na parafiach.  Szok!
Do takich rzeczy nigdy nie powinno dojść! Nigdy! Bardzo mnie to dotknęło. Oglądałem reportaż i czułem, że spływają mi łzy po policzkach.
W głowie rodziły mi się myśli co by było gdyby to były moje córki? Nie chcę już nawet o tym myśleć!

Reaguj – rozmawiaj

Wychowuję moje dzieci w taki sposób aby zawsze i otwarcie mówiły co się dzieje wokół nich. Nigdy nie lekceważę nawet małego grymasu na twarzy, nie lekceważę smutnej miny. Nigdy nic nie jest ważniejsze, od razu pytam, rozmawiam. Staram się w delikatny sposób wyciągnąć, dowiedzieć się dlaczego tak się dzieje?
Pamiętaj, że nawet mała pierdółka może być powodem z którym nasze dziecko może sobie nie poradzić. Błahostka dla nas, dla dziecka tragedia.
Nie śmiej się nie lekceważ! Rozmawiaj, staraj się pomóc.

Kto to jest pedofil?

“Pedofilia – rodzaj parafilii: stan, w którym głównym lub wyłącznym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z dziećmi w okresie przedpokwitaniowym lub wczesnej fazie pokwitania.” źr. wikipedia

Czy Twoje dziecko wie co to pedofilia? Czy wie czym to grozi?

Ważne pytanie dla rodziców.
No właśnie! Większość rodziców nie rozmawia ze swoimi dzieciakami o tych tematach. Najczęściej twierdzą, że są za małe. Bzdura!
Gdybyśmy od małego małego uczyli, uświadamiali rozmawiali o seksualności to takich przypadków było by o wiele mniej.

Uświadamianie dziecka. Czym jest seksualność?

Drogi tato, droga mamo!
Kiedy zacząć rozmawiać z dzieckiem o seksualności? O rozwoju, narządach, strefach intymnych?
Według mnie jak najszybciej! Gdy tylko dziecko potrafi już nawiązać z nami dialog, kiedy pozostawiamy dziecko pod opieką osób trzecich.
Zwróćcie uwagę, że temat pedofilii nie jest związany tylko z kościołem. Najczęściej do aktów przemocy seksualnej, którą dotyka najmłodszych dochodzi w domu, miejscach nam znanym, tam gdzie mamy pewność, że jest tam nasze dziecko bezpieczne.
Uczmy dzieci pewnych mechanizmów, pewnych zachowań. To one muszą wiedzieć kiedy mają zareagować!

Ufaj – Rozmawiaj – uświadamiaj!

Nie lekceważ nigdy tego o czym mówi do Ciebie Twoje dziecko! Gdy zbagatelizujesz jej wołanie o pomoc to może być za późno.
Ty jesteś dziecka autorytetem i gdy stracisz zaufanie, możesz go już nigdy nie odzyskać…
Czy tego chcesz?
Do dzieła! czas przestać się wstydzić. Ufaj – Rozmawiaj – uświadamiaj!

Wracając do reportażu braci Sekielskich. Potraktujcie to jako poradnik, instruktaż. Tam właśnie pokazano do czego doprowadziło lekceważenie słów dzieci.
No przecież ksiądz, taki autorytet! O czym Ty dziecko mówisz? Nie kłam! spalisz się w piekle!

Reportaż polecam każdemu. Każdemu rodzicowi. Wyznanie religijne nie ma znaczenia.