1

Twój ból jest lepszy niż mój

Kazik Staszewski i jego piosenka “Twój ból jest lepszy niż mój”. Oficjalnie można powiedzieć, że ta piosenka jest hymnem wolnej Polski 2020r. Dziękuję Tobie Kazik, że od dzieciństwa Twoja muzyka mi towarzyszy.

Twój ból jest lepszy niż mój. Lepszy od wszystkich…

Do budy szaraczki! bo lecą kaczki!




Miej oczy szeroko otwarte

Dzisiaj parkując auto spojrzałem w “tylne” lusterko i nawiązałem kontakt wzrokowy z Amelią. Wymiana mini uśmiechu. Silnik zgaszony, ręczny zaciągnięty, pasy odpięte. Wysiadam i udaję się do drzwi Amelki by ją odpiąć, wyciągnąć. Patrze na nią a jej głowa zwisa, oczy zamknięte.

Zdębiałem.

Wołam Amelia, Amelia, Amelia po raz kolejny. Ona nie reaguje…

Krzyknąłem w panice Amelia! i ją ja chwyciłem za rękę!
Serce mi stanęło, ona nie reaguje. Patrzę na Darię, ona zbladła. Kolejny raz wołam bardzo głośno, Amelia!

Pauza.

Wrócę do dnia wczorajszego.  Piątek 10 stycznia 2020 r. godzina ok. 9:30.
Byliśmy z Darią w Urzędzie skarbowym Poznań Grunwald. Wychodzimy, udajemy się do samochodu. Zauważyliśmy, że przy ul Smoluchowskiego stoi pewna starsza kobieta, trzyma się słupka, który odgradza chodnik od jezdni. W pierwszej chwili myślimy, że pani starsza chce przejść przez ulicę. Lecz zbliżając się nie spuszczam z niej wzroku. Kobieta opuszcza głowę w dół.

Podchodzę szybkim krokiem i się pytam:
Dzień dobry, Pani czuje się dobrze? Wszytko w porządku?
Kobieta cichym głosem odpowiada, że czuje się bardzo źle.
Dopytuję stanowczo co się dzieje, czy ustoi na nogach? Zanim odpowiedziała, chwyciłem ją pod pachę i trzymam. Pani odpowiada, że choruje na arytmię serca. Czuję, że leci jak woda, trzymam ją mocno.

Postanawiam, że powiadamiam pogotowie. Kobieta odpowiada, że stoi tutaj kilka minut i że jej mąż już jedzie.
Mieszkają dwie ulice dalej. Za chwile podjeżdża ciemna Toyota Yaris. Wysiada z niej starszy Pan ok. 75 lat.
Zapytał troskliwie jak się czuje, ona odpowiada, że słabo.
Starszy Pan spojrzał na mnie, chwycił mnie za rękę i powiedział: bardzo Panu dziękuję za opiekę nad żoną, bardzo dziękuję!
Pomogłem tej Pani wsiąść do samochodu. Odjechali do szpitala…

Nie wiem jak ta Pani miała na imię i jak się czuje. Mam nadzieję, że dobrze, że lepiej. Sporo o tym myślę. Może ktoś skojarzy z poznaniaków czy to może była ich mama? Może babcia? Może sąsiadka? Ponoć mieszka na ul. Kamiennogórskiej – Grunwald. Jeżeli tak dajcie znać w komentarzu czy z tą Panią lepiej.

Ubolewam nad zachowaniem osób, które w tym momencie przechodzili obok, nikt się nie zatrzymał, nikt się nie zainteresował co się dzieje. Nikt nie podszedł i nie chwycił tej Pani za rękę, Nikt nie zapytał co się dzieje. Nikt…
Mogła się przewrócić na jednię. Znieczulica. Jak to mówi moja znajoma “Samsony”. To jest straszne…

Wracając do dzisiejszej sytuacji z Amelią…
Postanowiła, że ze mnie zażartuje. Poczułem się z tym bardzo źle, wpadłem w panikę, bardzo ale to bardzo się wystraszyłem. Nie wiem dlaczego? Potrafię zachować zimną krew w najbardziej ekstremalnych sytuacjach. Nie raz miałem do czynienia z zasłabnięciami, z rannymi a nawet z tymi co się nie udało…
Tym razem poległem, nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć. Wygrał strach.
Gdy się ocknęła, bardzo płakała, bo tata krzyczał… To prawda, wykrzykiwałem jej imię…

Tyle w temacie.




Kochaj bliźniego swego jak siebie samego ale wypierdalaj!

Polska. Piękny kraj miodem płynący.

Kraj, który ma bogatą historię. Kraj w którym żyjemy.
Ponad 90% polaków jest wyznania katolickiego. Szczycą się tym, że wierzą w Boga, lecz to co zawarte jest w dekalogu niekonieczne jest istotne.
Ostatnio często są organizowane marsze równości. Manifestacje odbywają się w różnych miastach Polski. Takie marsze są po to by pokazać, że różnimy się od siebie nie tylko charakterem ale stosunkiem do religii, orientacji seksualnej oraz tym, że nie każdy jest herosem i jest w stanie poradzić sobie z życiowymi trudnościami. Na przykład osoby niepełnosprawne.

BÓG, honor, ojczyzna.  Czyli typowy Mirek katolik.

Na takich manifestacjach pojawiają się zawsze kontrmanifestacja, spora delegacja grup kibicowskich, katolików, którym nie podoba się to, że ktoś może być inny niż typowy katolik Mirek.
Mirek katolik, kocha Pana Boga, jego priorytetem jest rodzina i wychowanie jej w wierze katolickiej. Polska, jego kraj. Najpiękniejszy, najlepszy i niehonorowa postawa taka jak krytykowanie jej musi być zduszone w zarodku.
Narodowa Polska! Homopedał niech wypierdala! Tak ma być tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący!

Podsumowanie:
– Słucha Frediego Mercurego, Eltona oraz Georga Michaela – zajebiście śpiewajo! Zwłaszcza piosenka Wham -Last Cristmas. Jak ta piosenka leci w radio przed świętami, to kurwa czuć, czuć, że święta idą! I max Voleume Laaaaast Krismas a gife maj ho… No tak jest no nie??
– Kocha Boga, lecz nie chodzi do kościoła z braku czasu, trzeba odpoczywać w niedzielę po sobocie.
– Dziesięć przykazań, tak ale nie wszystkie i nie zawsze…
– Jebać pedałów! To największe zło!

Ironia losu – Maria Konopnicka a LGBT

Narodowcy, ugrupowanie, które nie tolerują środowisk LGBT, ugrupowanie, które wykrzykuje te haniebne hasła: “Wypierdalaj pedale! Zabić pedała”. Ludzie, którzy dumnie obrali rotę jako swój hymn.
Maria Konopnicka – Rota
“Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród.
Nie damy pogrześć mowy,
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep piastowy.
Nie damy, by nas gnębił wróg.
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!”

Piękne i chwalebne. Naprawdę! Maria Konopnicka napisała prawdziwy sztos!
Jest jeden pewien problem, który jest ością w gardle dla narodowców. Teraz zniszczę nie jednemu narodowcowi psychikę! Będzie sieka!
Maria Konopnicka przez kilkanaście lat żyła w związku z kobietą. Bang! Bang! K.O leżymy! I co teraz? Jak lesba lub osoba biseksualna mogła napisać tak piękną rotę?
To pomówienia i oszczerstwa! Giń pedale!
I co teraz? Trzeba spalić wszystkie książki Marii Konopnickiej?

Zadam pytanie osobom, które nie są przeciwko wolnym związkom homoseksualnym

Czy znasz osobiście osobę o orientacji homoseksualnej? T/N
Tak, co ona Tobie takiego zrobiła, że jesteś przeciwko niej?
Jeżeli nie to jak możesz mieć zdanie na temat takiej osoby?
Proszę o odpowiedzi w komentarzach.

Pragnę wychowywać swoje dzieci w tolerancji do odmienności. Tak aby nigdy nie wytykały innym osobom ich odmienności.
Jeżeli wierzysz w Boga to łamiesz 10 przykazań Bożych będąc osobom nietolerancyjną. Rachunek sumienia masz do zrobienia.

Nie możesz wybiórczo stosować się do do bożego dekalogu. Jesteś katolikiem albo nim nie jesteś. Kochasz swojego bliźniego takim jakim jest albo jesteś zwykłym ignorantem. Nie interesuj się tym kto z kim żyje, jak żyje…
To nie jest twoja sprawa. Masz swój dom i nim się zajmij.
Każdemu ma prawo coś przeszkadzać, z czymś się nie zgadzać lecz jeżeli jesteś katolikiem to nie możesz żyć w gniewie, złości, życzyć komuś śmierci.
Bóg tego nie toleruje. Dlaczego się nie stosujesz?
Sporo wody w rzekach upłynie zanim to się zmieni, zanim Polak pokocha drugiego Polaka takim jakim on jest.

To co się dzieje na takich manifestacjach możecie zobaczyć poniżej…

[AdSense-A]

 




Będę Twoim Bodyguardem!

Będę Twoim Bodyguardem!

Bodyguard – kojarzy mi się z koksem niedorozwojem, któremu ciężko zrozumieć dlaczego 5×5 to nie jest 10! Nie mam zamiaru tutaj kogokolwiek obrażać ale tak mi się skojarzyło. Co prawda, również kojarzy mi się z Kevinem Costnerem i jego rolą w filmie o takim samym tytule 😛 Nie o to mi tutaj teraz chodzi.

Chciałbym wrócić do swojego beztroskiego dzieciństwa.
Co jest ważne dla nastolatka, który chodzi do szkoły i próbuje się integrować z grupą? Odpowiedź jest oczywista! Akceptacja.
Tak było i jest do dzisiaj, że jak się za bardzo wychylasz lub odstajesz od grupy to prędzej czy później oberwiesz albo zniszczą cię psychicznie!

Jest na to przyzwolenie! Taka jest prawda! Gdy zwrócisz na to komuś uwagę to groteskowo pada odpowiedź: Panieee! Przecież to tylko dzieci.
No i co z tego, że dzieci? To trzeba im tłumaczyć co jest dobre a co złe, jakie postępowania kogoś mogą zranić drugą osobę.

Zrozumiałem, że ja nie doświadczyłem takich rozmów. Sam musiałem zrozumieć, przekonać się czy postępuję dobrze czy też nie. Nie tłumaczono mi w jaki sposób mam postępować, jak traktować drugiego człowieka.

Chłopaki z sąsiedztwa

Jako młody, dojrzewający mężczyzna siedząc z chłopakami na ławkach w parku czy też na boisku… Miejsce nie istotne. Nawiązuję do tego jak nasza grupa traktowała innych ludzi.
Idzie dziewczyna i nagle staje się celem zainteresowania.
Ej lala! Chodź do nas! przetrzepię ci dupę, że aż wióry polecą! Hahahah! (gwizdy) To było na porządku dziennym. Kto z nas tego nie doświadczył? Upokarzania, gnębienia lub nawet szowinistycznego zachowania wobec dziewczyn?
Bywały również molestowania typu klepania w pośladki, szczypanie, macanie! Wydawało nam się, że to jest fajne, śmieszne, wręcz zajebiste! Nikt nie reagował na takie występki. Traktowanie dziewczyn przedmiotowo! Impreza? Piwko, drink, zaciągnąć laskę do łóżka a po wszystkim Nara! Adiós! Dziewczyny czują się wykorzystane lecz skąd one mogły wiedzieć, że tak ją facet potraktuje?

 

Tato pomóż mi!

Dzisiaj jako ojciec córek, wiem, uświadomiłem sobie, że to było bardzo złe! Bardzo wredne. Nie chcę nawet dopuścić do swojej świadomości tego, że ktoś może je tak samo potraktować. Serce mi pęka gdy widzę smutek na ich twarzy. Czego się tak naprawdę boję? Boję się, że żądza zemsty może doprowadzić do tragedii. Bo jestem cholerykiem, nie potrafię siedzieć bezczynnie.
Mówią, córeczki tatusia! Tak, córeczki tatusia. Bo kto jak nie ojciec jest dla nich autorytetem i jego obowiązkiem jest być ich osobistym ochroniarzem.
Również ja z nimi rozmawiam i staram się przestrzegać przed pewnymi zachowaniami. One również muszą wiedzieć co jest dobre a co złe,  jeżeli ktoś namawia je do złego to powinny umieć asertywnie  odmówić a nawet głośno mówić, że to jest złe! Lecz to my jesteśmy odpowiedzialni za to by wpoić im pewne zachowania oraz nauczyć je powiedzieć NIE!

Apel do ojców

Rozmawiajcie ze swoimi synami, tłumaczcie im jak powinni traktować ludzi. Dlaczego nie wolno nikogo poniżać, dlaczego nie wolno nikogo gnębić. Jakie skutki są za takie postępowania.
W jaki sposób powinni traktować dziewczyny. Prosty przykład: Czy chciałbyś aby ktoś do Twojej, córki, żony, matki tak mówił? Traktuj drugiego człowieka w taki sposób jakbyś chciał być sam traktowany.

“Lepiej wyciągnąć syna z więzienia niż córkę z krzaków”
Ostatnio usłyszałem takie stwierdzenie! Najpierw się roześmiałem! Potem sobie uświadomiłem, że to kurwa wcale nie jest śmieszne. Myślisz inaczej? Pomyśl o swojej matce, żonie, córce…
Uświadamianie dzieci, czym jest seks to bardzo ważny aspekt w naszym życiu. Nie chodzi mi tutaj o to by mówić bzdury o kwiatkach, pszczółkach itp. Tylko by mówić prawdę, mówić o naszych ciałach,  rozwoju,  o popędzie seksualnym.
Nie wstydźmy się! Nie uchronimy naszych dzieci owijając takie rzeczy w bawełnę.

Pedofil szuka!

Nie ma dnia abym nie usłyszał w radio, w telewizji na temat pedofilii i wykorzystywaniu seksualnym dzieci.
To jest obrzydliwe! Nie potrafię zrozumieć jak ludzie tuszują takie sprawy! Dlaczego nadal w Polsce tak się dzieje, że pedofilia w kościele to temat tabu! Sporo osób w to nie wierzy! O państwie katolickim już kiedyś pisałem: https://tatasamwdomu.pl/bog-honor-ojczyzna/
Dlatego wczesne uświadamianie dzieci o seksie może uchronić nas przed pedofilią! Nie chcę być źle zrozumiany, chcę aby dziecko wiedziało, potrafiło rozpoznać pewne zachowania, które tak naprawdę wyrządzają im wielką krzywdę.
Kogo to będzie wina jak ktoś skrzywdzi Tobie dziecko, które nie miało pojęcia, że takie zachowania są złe? Twoje!

Czas otworzyć oczy!

Każdy idzie swoją drogą, każdy ma do tego prawo. Nie potrafię tylko zrozumieć dlaczego religia katolicka jest ponad świadomością naszego dziecka?
Seks to grzech! O seksie nie wolno rozmawiać! Modlitwą zdusimy popęd seksualny… Prawda? Pytam mocno wierzących osób: Da się?

– Nie ma nic gorszego jak niewierzenie swojemu dziecku! Mamo, tato! ten pan mnie dotykał! (płacz)
– Gdzie dotykał?
– No tam na dole
– Przestań bzdury opowiadać! Nie wstydź ci? Nie zmyślaj! Przeprosisz tego Pana!!!

Zapraszam do komentowania!




Moja żona na diecie! ? ?

Helloł!
Dzisiaj poruszę bardzo wrażliwy temat. Dieta! Dieta według mnie to taki medal, który ma dwie strony. Z rewersu to zajebiście motywująca sprawa by zrzucić kilka kilogramów, nabrać mocy, być pięknym, zajebistym ą i ę szczunem (facetem) lub lachonem. Awersem jest to, że partner/ka, która jest w związku z osobą na diecie może w pewnym sensie przeżywać traumę. Poważnie! Poniżej opiszę pewne spostrzeżenia, które urodziły się po niemałym doświadczeniu życia w rodzinie 🙂

Jestem gruba!

Z moją żoną jestem ponad 12 lat. Średnio słyszę dwa do trzech razy w tygodniu. Czyli jeżeli to pomnożymy (12 lat czyli 625 tygodni x 2.5) wychodzi, że słyszałem to ok 1560 razy. Gdy tylko mam ochotę opierdzielić coś na tłusto, coś co podnieci moje kubki smakowe słyszę ten zwrot, który od razu sprowadza mnie do parteru i wiem, z doświadczenia wiem, że lepiej się nie odzywać!

Misiuuu… jestem gruba… Kurwa normalnie wtedy siedzę i milczę,  bo wiem, że jak się odezwę to może być to użyte przeciwko mnie! przytoczę:
~Mycha weź przestań! nie jesteś gruba… po chwili ciszy słyszę ten tekst c zawsze: KŁAMIESZ! Wcale tak nie myślisz! <foch>
~No, No Mycha wcale tak nie myślę! Myślisz! Nie odzywaj się do mnie!

Ja pierdziele! stawiam, że nie tylko ja przeżywam takie rozmowy z moją wybranką serca 🙂
I zawsze i zawsze kiedy tylko mam ochotę zjeść czekoladę, nawet niezdrowe kurwa czipsy to wiem, że to się stanie! Horror! Terror! Epidemia złych myśli!
Mam 36 lat, dzieciaki, jestem rodowitym poznańczykiem. Nie to, że jestem sknerą! To pomówienia! Jak każda rodowita pyra od urodzenia mam wyssany z mlekiem matki przekaz oszczędzania. Przykład?
Lena i Nela czegoś nie zjedzą to dojem! No szkoda wyrzucić! Koniec przykładu 😀
Nawet moja Mycha często mówi: Misiuu zjedz to bo zostało. No a co ja na to? No zjem! No przecież szkoda wyrzucić, marnować jedzenia.
Temat Moja żona na diecie urodził mi się w głowie gdy usłyszałem pewne słowa: ~ale ci ostatnio korbol wyskoczył! eee? No wyskoczył, ale nie jest to jakiś wielki nadęty balon tylko, piękna piłeczka, którą kocham <3
I teraz sobie tak myślę! Czy ona mówiąc ponad tysiąc razy jestem gruba i od czasu do czasu ale ci korbol wyskoczył nie próbuje mnie zahipnotyzować!
Serio! jestemGruba!jestemGruba!jestemGruba! siup bziub Hipnotajziiing:  JesteśGruuuuby JesteśGRUUUBY! BINGO! SZACH MAT!
Mam 175 cm wzrostu i 83kg wagi! Dla ułatwienia kalkulacji dodam, że to nie jest przewaga masy mięśniowej 😛 Być może zaczęło jej to przeszkadzać?
No kurde nie wiem! Może, rzeczywiście mój balon ją demotywuje?

[AdSense-A]

Baby są jakieś dziwne!

Fakt! Ciężko zrozumieć kobiety, nawet nie próbuję! W pracy mam 8 kobiet, w domu mam tez same kobietki. Jestem sam jak palec i czuję się jak kogucik… Chodzę i słucham samotnie gdakania… Lecz nie wchodzę w dyskusję bo mnie zadziobią. Tyle razy co ja słyszałem, że od jutra idę na dietę, przestanę już wpierniczać ciasteczka itp, że znam to na pamięć. Tylko po co dlaczego? Ja rozumiem, że jeżeli się zapuścimy i  wyglądamy jak hipopotam to można mieć pewne uwagi, zastrzeżenia. Lecz jeżeli mamy kilka kilogramów nadwagi, pokreślę kilka kilogramów nadwagi! To po co zaraz psuć ta całą piękną otoczkę i się katować?
Wracając to akcji hipnotajzingggg! Chyba bardziej na mnie by zadziałało to, jakby powiedziała do mnie! Miuchu kurwa przestań wpierdalać te czipsy bo ci bebzol rośnie! Dobre?  Dobre!
Kobiety! Taki przekaz do was! Facet to jest stworzenie, które myśli prosto. Do faceta, nie można mówić zdaniami złożonymi. Chcesz aby coś zrobił szybko i sprawnie? No to mu to powiedz!

Dlaczego się kłócimy?

Najwięcej konfliktów w relacji między kobietą a mężczyzną jest wtedy gdy ona jest przekonana, że on rozumie co mu powiedziała a on myśli, że zrozumiał o co jej tak naprawdę chodzi. A tu nagle się okazuje, że kolor nie jest zielony tylko turkusowy lub lazurowy! K.O! Leży i kwiczy!
To taki przykład…
Moje drogie, nieraz bywa tak, że pęd życia wykoleja pewne normy. Zapominamy o tym jak ważna jest rozmowa między partnerami. Nie pisze tylko tutaj o tym by rozmawiać o pracy, co nas dzisiaj spotkało, co widzieliśmy. Ważne jest to by rozmawiać o nas. O tym co nam przeszkadza, czego nie tolerujemy co byśmy chcieli zrobić, zmienić. Niedomówienia lub gwałtowne reakcje na nawyki lub sprawy, które trwają od dłuższego czasu mogą prowadzić do niezłego kwasu a nawet rozpadu związku.
Warto rozmawiać! O wszystkim!




A jak u was z nadwagą? wszytko w porządku? Zapraszam do komentowania.

PS: Edit!!! Dałem Darii do przeczytania przed publikacją i już są pewne uwagi!
1. Nie pisz szczun bo cie nikt poza Poznaniem nie zrozumie!
2. przestań wpierdalać te czipsy.




Kac moralny – skrzywdziłem przyjaciela.

Największym przyjacielem człowieka jest? Kto? No na bank nie kurwa drugi człowiek! Jak nie? No nie! Największym, najbardziej cierpliwym, zawsze wybaczającym, zawsze wracającym przyjacielem człowieka jest pies! Tak pies! Na początku zagadka: Zamknij na dobę w piwnicy żonę i psa. Wypuść ich potem i sprawdź kto się bardziej ucieszy…

Zacznijmy od początku.

Trzy lata temu urodziła się Nela. Moja najmłodsza córka. Wtedy wraz z moją żoną podjęliśmy decyzję. że w naszym domu zamieszka pies. Bo zawsze mówiłem, że dom bez zwierzaka jest tylko mieszkaniem. Lena zawsze mówiła, że chciałaby psa. To był dodatkowy głos na TAK!
Myszkowałem na Ryjbójku i zauważyłem ogłoszenie: Wydam pieski […] niekontrolowana ciąża, psy się puściły tenteges. Okazało się, że te pieski to nic innego jak Jack Russell Terrier.  Kto nie zna tej rasy to podpowiem to taka mała bestia, która wystąpiła w filmie “Maska”.

Słodziutki, zajebisty, milutki no kurwa na sam widok tego pieska serce pękało! Pamiętam jak dziś! “Daruuuula cho zobacz jaki zajebisty!” Daria zobaczyła szczeniaki i powiedziała: Ten biało rudy! jaki fajniusiiii 🙂 Lena się ucieszy! Nawet się nie zastanawiałem i zaraz skontaktowałem się z właścicielką, że jestem pewny, że chcemy, że będziemy jego najlepszymi przyjaciółmi. Pani nas weryfikowała i po kilku godzinach wybrała nas.

Pojechaliśmy po Reksia. Po cichaczu aby Lenie zrobić niespodziankę. Gdy go przywieźliśmy a Lena go zobaczyła rozpłakała się, normalnie szlochała. Miłość od pierwszej minuty.

Pierwsze dni były trudne, płakał za swoją matką ale daliśmy radę. Nigdy nie był sam. Darula była na macierzyńskim więc miał cały czas opiekę. Jakoś to było.

Jedynym naszym minusem w tym całym zdarzeniu to było to, że chęć posiadania psa była silniejsza niż rozsądek. O czym teraz piszę? Otóż nie poczytałem jaka to rasa, o jej charakterze. Jak był u nas już kilka tygodni to pokazał nam swoje rogi! Pogryzione wszytko! To nie pies to perszing! On nie chodzi on biega, wszytko go wkurwia, ma tak zwane ADHD!  Wtedy przeczytałem opinie właścicieli tych psów i zrozumiałem, że kurwa najgorsze przed nami! Powiedziałem sobie jakoś to będzie, damy radę! Było wiele incydentów, naprawdę. Nauczył nas dyscypliny i pilnowania butów, rzeczy pozostawionych na kanapie, pufie, wszystkiego w jego zasięgu.

Co do relacji Reksio a dzieciaki? Jest ich prawdziwym strażnikiem. Amelia chyba z nim przechwyciła diabelskie cechy. On jest tak w nie wpojony, że na Nelę nie można nawet podnieść głosu bo on zaraz siedzi obok niej i na nas warczy. Powaga! Jej osobisty bodyguard!

Pamiętam sytuację jak on leżał na kanapie, chrapał a ona podniosła mu ogon i wsadziła kredkę w dupę! Wyskoczył jak z procy ale nawet na nią nie warknął. Targała go za ogon po podłodze, grzebała w oczach, uszach, paszczy a on nawet nie kwiknął…

Prawdziwy przyjaciel! Obrońca!
Zawsze Daria mówiła! Tylko mi go goń z łózka! On ma swoje posłanie i tam ma leżeć! Mówię sobie spoko! Nie ma problemu. Po trzech dniach został okrzyknięty królem łóżka! Śpi z nami w nogach i nie da się tego zmienić. A bo nie chcemy. Jest naszym kochanym wojownikiem.

Było miło, sielanka, miłość jak bambosz! Kurwa nawet dostaje karmę antyalergiczną bo jest uczulony na kurczaka i zboża. Byle gówna jeść nie może bo się ora jak Pawlak pole, od rana do wieczora!

Rozpisałem się co? ahhhh…. zawsze sobie mówię, że “do brzegu, doooo brzegu” by za dużo nie pitolić.

Minęły trzy lata od kiedy jest w naszym domu. Daria oznajmiła: Nela do przedszkola a ja wracam do pracy. I tak się stało.

No ale zaczęły się problemy z Reksiem 🙁 Zauważyliśmy już wcześniej, że jak zostaje nawet na godzinę sam to znaczy nam miejsca w domu. Sika wciąż w te same miejsca. Strasznie nas to wkurwiało, bo idziesz a tam ściana, tu mebel obsikany…
Jak zostaje teraz sam ponad 8 godzin to szcza tyle, że kurwa normalnie oszaleć można! Znowu fora, ryjbók i szukanie co zrobić? Zdania podzielone, każdy kurwa najmądrzejszy! nawet ci co suki mają!

Byłem u weterynarza zaszczepić  bydlątko i powiedziałem mu jak się sprawa ma…

Szybka diagnoza i padło: ” trzeba wykastrować”
Coooo? Jajca mu uciąć? Chyba Pan żartuje!

Nie! Poważnie, to same plusy. przestanie sikać w domu, z psa nadpobudliwego stanie się psem aktywnym, przestanie reagować na zapachy suk….

Mówię sobie Ociechuj! Jak to? Powiem wszytko Darii. Zastanawiałem się, jak jej to powiedzieć by  mnie niezrozumiała lub olała sprawę. A tu psikus! Padł wyrok! No to trzeba go wykastrować! Tak to jej słowa.

Kastracja Jack Russel Teriera

W piątek byłem go umówić na operację, specjalnie wziąłem tydzień urlopu by być z nim w domu.

Powiem Wam mam wielkiego kurwa kaca moralnego! Powiedziałem do weterynarza, że źle się z tym czuję! Zapytał mnie dlaczego? to dla jego zdrowia. Ja nie czekając na jego drugie zdanie zapytałem: A Pan? wyciąłby sobie jądra? Tak dla zdrowia? On wryty patrzył na mnie i z uśmiechem powiedział: “no nie…”

No właśnie!  Mam same córki, żonę, byłem sam dopóki Rex nie dołączył do naszego TEAMU.

W środę będzie po sprawie… Ja patrze na niego i mam wrażenie, że on coś wyczuwa…
Czuję się jakbym go kurwa zdradził, jakbym wydał na niego wyrok robiąc mu wielką krzywdę….

EHHHHH! To chyba tylko facet zrozumie…

A idź pan w chuj!

OVER