Site icon Tata sam w domu!

Kiełbasa wyborcza – bony 1000+ na wakacje ?️

Jak już wszyscy wiemy kampania wyborcza przebiega na spokojnie. Słupki raz idą w górę raz spadają. Zmieniają się kandydaci. Nasz Prezydent staje się showmanem w internecie, jedni się śmieją, niektórzy podziwiają za odwagę.

Cisza przed burzą wyborczą.

Stało się! Pandemia ogarnęła polaków, pozamykano wszytko co można było pozamykać. Ludzie wkurffieni na maxa. Bo rząd wpadł na genialny pomysł, że na wakacje będziemy mogli pojechać tylko w wybrane przez nich kraje. Grupa Wyszehradzka! Mimo, że zachorowania na koronowirusa w Grecji jest niższy niż na Węgrzech to nie! Nie pojedziesz bo minister się nie zgodził!

Sieź cicho w budzie i nie szczekaj! Możesz jechać do nas nad morze lub na mazury! Wspomagaj polską gospodarkę. Mówię sobie no dobra! Spróbuję. Poszukam, pojadę chociaż na tydzień gdzieś hen daleko w polską krainę.

Szukam na mazurach. Pierwsze oferty jakie mi wyskoczyła od razu mnie ścięła z nóg!

Mazury bez wyżywienia lub ze śniadaniem na rodzinny wypad 2+2 – tydzień czasu! Zobaczcie sami jak to w tym roku wygląda.

No Cena 5000zł za wypad na 7 dni jak na Polskie warunki jest troszeczkę przeginką! Ludzie zawsze na mnie patrzą bykiem, że ja wolę zagranicę niż Polską krainę miodem i mlekiem płynącą! Szukam teraz za granicą. i przedstawiam Wam podobne standardy jak w naszym kraju.

Jebs! Pozamiatane! w tej cenie mam Cypr, gdzie jest ciepło, gdzie jest wszytko co sobie wymarzysz! Zestaw ryba plus frytki kosztuje trzy razy mniej niż na naszych kochanych mazurach! Nie chcę tutaj promować typowo Cypru ale w tej cenie znajdziecie również: Bułgarię, Albanię, Grecję a nawet Turcję!

Ok dam szansę jeszcze lokalom nad Bałtykiem! Zaznaczam 3/4 gwiazdki i od razu mamy wyniki

Ceny pd 8 do 13 tysięcy złotych – uwaga! ze śniadaniem! Czyli zajebista oferta. Jesz raz dziennie a potem na mieście za takie ceny, że potem przechodzisz traumę całe wakacje. Dlaczego? Bo kurffa padało, bo ludzi było nad polskim morzem tyle, że zgubiłaś buty wśród parawanów.

Wpisuję AllInClusive na granicą.

Niecałe 6000 zł – od razu prostuje dotyczy to pełnego tygodnia, na stronie jest błąd jeżeli chodzi o dni.
Wylatujesz i za 2h jesteś w ciepłym kraju, gdzie masz gwarantowaną pogodę. Czaisz? Widzisz różnicę? Bardzo mnie to boli, że tak nas traktuje nasz rząd, że robią co im się podoba. Epidemia sremia! Blokują dostęp do krajów w którym jest mniejsze zachorowanie niż w Polsce.

Bon wakacyjny 1000 plus na wakacje

Rząd wpadł na genialny pomysł, byśmy zmienili zdanie i nie ubolewali nad tym, że siedzimy na dupie w Polsce i oferują nam bony wakacyjne 1000 plus! Taki bon będziesz mógł otrzymać jak spełnisz pewne warunki.

Jak otrzymać bon 1000 plus na wakacje?

Jak zrealizować bon 1000+ na wakacje?

I tu zaczynają się schody. Terminy na lato gdziekolwiek w cenach “tanich” zniknęły, są pozajmowane. Będziesz wielkim szczęściarzem jak znajdziesz coś w mega dobrej ofercie. Spoko! Lubisz smród, ciasnotę, syf, robale i pleśnie? To na bank coś znajdziesz. Takie kwatery zawsze są wolne.

Jeżeli oboje pracujecie na umowę o pracę, i zarabiacie mniej niż 5200 zł brutto i pracodawca dorzuci się do bonu to będziecie mieli 2000 zł na to by gdzieś otrzymać zniżkę. Pod warunkiem, że placówka akceptuje takie bony oraz, że mają wolne miejsce.

Bony będą imienne i nie sprzedasz ich oraz nie podarujesz innym. Więc dupa! Nawet jak nie pojedziesz to taki bon przepadnie.

Surowa Polska kiełbasa wyborcza.

Pomysł na uciszenie wpadek rządu jest dobry, zapchają ryje polakom tysiącem, który i tak do nich wróci. Straszne jest to, że wszyscy tańczą jak rząd zagra. Jeszcze gorsze jest to, że nie ponoszą za to konsekwencji. Pojedziesz na drogie wakacje w miejsce gdzie cię będzie wkurffiać, gdzie będzie przeludnienie bo nie oszukujmy się! Mamy pilnować zasady higieny, utrzymywać odległość bo koronka wisi w powietrzu a jesteś zmuszony być z całą Polską w jednym regionie. No przemyślane! Bony mają wspierać polską gospodarkę! Turystyka ma ruszyć z kopyta! No spoko, ale ceny pofrunęły w górę wraz pomysłem naszych rządowych władz.

Człowiek robot.

Pracujesz 12 miesięcy na to by pojechać z całą rodziną na wymarzony urlop. I wielka dupa! Nie będzie ci dane! Chyba, że nagle zmienią zdanie i otworzą granicę na południową Europę. Myślałem nawet o Węgrzech, o Balatonie lecz te bony ci tego nie pokryją. Pozostaje nam Polskie morze, Mazury lub?

Macie już zaplanowany wyjazd z rodziną? Podpowiedzcie, może znacie jakieś miejsce gdzie się człowiek zresetuje, zapomni o codzienności? #help

ps: oby tylko ostry cień mgły nie zabił waszych marzeń!

 

 

 

 

 

 

Mój wpis jako PDFWydrukuj mój artykuł
Exit mobile version