Zupa pomidorowa. Od zawsze kojarzy mi się z poniedziałkiem. Hmm!? Chyba większości Polaków? Po części racja. Od zawsze bywało tak, że w niedziele był rosół i aby go nie zmarnować to w poniedziałek mama robiła z pozostałości pomidorówkę.

Ja wykorzystuję rosół / bulion tzw. moją bazę. Pisałem o tym wcześniej w artykule Jak przeżyć za 100 zł tygodniowo.  Baza bulionowa jest bardzo uniwersalna i pozwala mi przygotować wiele potraw, nie tylko zup.

Moja zupa pomidorowa to bardzo prosta, smaczna, pełna wyrazistego smaku zupa. W związku, że moja Nela je tylko rosół albo pomidorową (no taka ona jest) to przygotowanie jej to kwestia kilkunastu minut. A makaron ze Świnką Peppą sprawia, że zyskuje ona 150% do smaku 😛

Zupa pomidorowa z pomidorów z puszki

Co potrzebujemy aby przygotować taką megaśną zupę pomidorową?

  1. 2x puszka 400 g pomidorów bez skórki krojonych w kostkę (Pelati) – 2 x 1.99 zł
  2. Makaron 5 jajeczny krajanka – 1,80 zł
  3. Makaron Świnia Peppa – 3.49 zł
  4. Natka pietruszki – 1.39 zł
  5. Nasz rosół i marchewka
  6. Przyprawy: sól, pieprz, cukier, bazylia ~0.50 zł
    Całość bez Peppy: 7,67 zł/4 = 1,92 zł

Przygotowanie Zupy pomidorowej z pomidorów  z puszki

Zawartość dwóch puszek wlewam do blendera i wsypuję 1 łyżeczkę bazylii, 1 łyżkę stołową soli oraz cukru. Dodaję również zmielonego pieprzu dla smaku. Całość blenduję ok 2 minut.

Całość przelewam do garnka i uzupełniam kielich blendera naszym rosołem. Mieszam i przelewam do garnka z pomidorami. Gotuję na wolnym ogniu ok 10 minut.

Jak wspomniałem wyżej, przedstawiam dwie wersje makaronów. Paczka 500g Peppy wystarcza na kilkanaście obiadów dla Neli. Dla dorosłych polecam krajankę lub aby przygotowali za niewielką kwotę makaron własnej roboty. Ja zupy nie zagęszczam śmietaną mlekiem.  Dzięki  blendowanym pomidorom jest ona naturalnie gęsta. Kocham smak mocno pomidorowy. Pomidory z puszki są bardzo smaczne. Delikatna nuta bazylii nadaje jej charakteru. Można dodać odrobinę sproszkowanej wędzonej papryki, sera mozzarella ale to już inna bajka 🙂

Myślę, że taka alternatywa godna jest uwagi. Życzę smacznego.

 

image_pdfMój wpis jako PDFimage_printWydrukuj mój artykuł