1

1000 groszy ukoi Twoje nerwy

Ostatnio dużo się dzieje w moim życiu. Zawirowania w pracy w domu. Sami wiecie, że jak się coś dzieje nie po waszej myśli to zaczyna się nerwówka. Dzieci dorastają, coraz częściej ich odzywki, pytania, spostrzeżenia czyli uwagi potrafią mnie wyprowadzić z równowagi.

Z natury jestem cholerykiem i wkurzyć mnie to żadem problem. W dodatku jak szykują się zmiany w Twoim życiu, masz pewne obawy, wbija się niepewność czy się uda czy polegniesz to różne schizy we łbie powstają.

Jestem jak dziesięcioletnia kotka podczas rui! Miauczę, sykam, drapię gryzę, tylko nie sikam po kątach…
No masakra, nawet tykający zegar mnie wkurwia!
No przecież nie może tak być, że stajesz się odbezpieczonym granatem we własnym rodzinnym domu! Muszę coś zrobić, jakoś to zwalczyć, uspokoić się. Być wyciszonym, uśmiechniętym człowiekiem.
Szukałem różnych rozwiązań.

Jak wyciszyć się gdy dopada Ciebie stres.

No Kurwa jaki stres? Przecież nic się takiego nie dzieje! Córki pyskują, zmieniasz pracodawcę, chcesz spełnić swoje i swojej rodziny marzenia i tylko myślisz czy dasz radę?
No jak się wszytko ułoży to będzie git majonez, cymes czyli zajebiście! No ale jak coś się wyłoży? Jedna karta wypadnie i Twój domek posypie się niczym układanka?

Internety piszą, że najlepszym wyciszeniem się w takich sytuacjach jest liczenie czegoś. Czegokolwiek. Niektórzy liczą w głowie, niektórzy liczą owce czy coś… Nie ważne co! Po prostu licz, tak długo aż ci nie minie! Proste co?

Dzień świra. Liczę!

Postanowiłem, będę liczył! Dobra ale co? Może ile razy dziennie wołam do szerszeni: Gdzie masz laczki? Ile razy mówię nie łazić o bosych girach po kuchni? No ile?
Nie… tego się nie da zliczyć. Coś prostszego! I nagle nie wiem jak, nie wiem skąd pojawiła mi się moneta. Jeden grosz. Przestawiłem palcem po blacie. Patrzę, przesuwam w drugą stronę. Patrzę, myślę…
Bingo! Monety! Będę liczył monety! Otwieram mój magiczny portfelik i co widzę? Monety? 50 gorszy.  Skarbonka szerszeni zawsze głodna. No ale tak kminię, gdybam i wpadłem na rewelacyjny pomysł! Rozmienię 10 zł na jednogroszówki i będę ich miał tysiąc! Ale zajebioza! Tysiąc monet!

Wtem…

Dzień dobry 🙂
– Rozmieni mi Pani dyszkę na monety?
~Nie niestety nie mam drobnych.
– A chociaż 50 groszy na jednogroszówki?

W oczach widać, że Pani ma ochotę powiedzieć mi czy jestem jebnięty? Czy nie mam co robić? Czy celowo stoję 10 minut w kolejce by zadać jej pytanie, które ją wkurwi? Jakby mi głupio odpowiedziała, to bym z radością jej oznajmił: PRZESTAŃ KURWA SIĘ NA MNIE WYDZIERAĆ! JAK MASZ PROBLEMY Z NERWAMI TO SE ZNAJDŹ METODĘ JAK TO UKRÓCIĆ! A nie się będzie na mnie rzucać, wylewać jad! Ja pierdole! Już się wkurwiłem a ona jeszcze mi nie odpowiedziała!
~Nie, niestety nie pomogę Panu.
W tym momencie chciałem jej powiedzieć, że ma se w dupę wsadzić te 50 jednogroszówek! Jasna cholera, jakby ludzie potrafili czytać z myśli to dopiero byłaby drama!
– Dziękuję, dowiedzenia 🙁

Wychodzę ze sklepu jak się nie jebnę butem w płytkę chodnikową. Lecę na łeb na szyję Jebs! Gleba! Nosz kurwa! Wstaję otrzepuję się i rozglądam się czy ktoś tylko nie widzi, poruta, że hej.
Idę do chaty, trzymam te 50 groszy w ręce i tupię, tuptam jak przedszkolak…
I nagle światło w tunelu, oświecenie! Oglądam się za siebie i co widzę? Co ja patrzę? Samochód!
Kurwa przyjechałem samochodem… Muszę się cofnąć jakieś 100 metrów. No dobra! Oddychaj, licz kroki… Raz, dwa, trzy, cztery…. osiemdziesiąt osiem […]

Bilety MPK w Poznaniu 5,00zł

Pojadę do banku! Tam  mi rozmienią. No ale. Wszystkie banki przenieśli do centrum miasta. Nie pojadę autem co strefa droga, autobus 5zł! Jple! Płacisz piątaka za to, że jedziesz autobusem i tramwajem ze zgrają spoconych Heńków, zmęczonych Pań, rozwydrzonych dzieciaków. Wszytko jest nie tak jak powinno! Płakać mi się chce! W tym tramwaju trzęsie, głośno, wszytko mnie irytuje. Ja chcę do domu!

Wysiadam, widzę bank, nazwy nie podam bo nie chodzi o reklamę. To bardzo popularny bank na rejonie Łazarskim w Poznaniu i wiecie co? Tam mieli 50 jednogroszówek. Chwilę postałem w kolejce ale się udało. Pani nawet nie patrzyła na mnie ze zdziwieniem, tak se myślę chyba nie pierwszy to wpadła na liczenie monet 😀 Wychodząc z banku tak trochę podupadłem, bo mogłem ją poprosić aby mi rozmieniła tę dyszkę! No ale 50 sztuk monet jednogroszowych też styknie! Będę se robił serie. Na przykład 5×50 lub jak mi się spodoba 10x lub 20×50! I będzie wynik równe tysiąc prawda? Nie trzeba się spinać na wszytko jest rada!

Wpadam do domu, uradowany Reksio skacze jak pingong wykręca oczy w lewo w prawo, podskakuje. Taki wiecie pies wariat, zero stresu zero złości. Rozebrałem się, ściągnąłem kurtkę, założyłem laczki. Usiadłem na kanapie i w ciszy siedzę, nastawiam się na tę chwilę. Wstałem, wsadziłem rękę do kieszeni w celu wyciągnięcia woreczka z jednogroszówkami. Wyciągam i…
Kurwa mać! Zahaczyłem woreczkiem o pasek, woreczek się rozerwał i cała zawartość rozsypała się po podłodze w każdym kierunku świata! Pies podniecony goni te monety, poszczekuje, skacze.
Otwierają się drzwi i Nela pyta, co się stało tato?

Niccccccccccccccc! przyniosłem Wam monety do świnki! Tylko se pozbierajcie.

Koniec.

 

 




31 domowych sposobów na przeziębienie

Nikt z nas nie lubi wizyt u lekarza. Na dodatek leki jakie nam zapisują nie zawsze są skuteczne a ich cena sprawia nas o zawrót głowy. 31 domowych sposobów na przeziębienie to alternatywa dla leków przypisanych przez lekarza.

Poszukałem trochę w sieci, zasięgnąłem języka u innych i stworzyliśmy ciekawą alternatywę dla chemii, którą próbują nas szpikować „lekarze”.

Od dawna dawien wiadomo, że natura broni się sama tylko my nie potrafimy wykorzystać drzemiącej w niej siły.

31 domowych sposobów na przeziębienie.

    1. Płukanie gardła mieszankami ziołowymi lub sodą.

      Gardło należy płukać kilka razy dziennie: roztwory przygotowane z rumianku, nagietka lub szałwii. Zioła te mają działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne oraz przeciwgrzybicze; szybko łagodzą najdotkliwszy ból i zmniejszają przekrwienie śluzówek.

    2. Ciepłe okłady z liści kapusty.

      W kapuście zawarte są związki siarki oraz sól potasowa, które łagodzą stany zapalne. Liście kapusty należy zanurzyć w gorącej wodzie, następnie wyjąć, rozbić tłuczkiem, obłożyć nimi szyje i owinąć szalikiem, po czym pozostawić na około 20 minut. Wszelkiego rodzaju ciepłe okłady gardła z pewnością przyniosą ulgę w bólu. Można np. zagotować torebkę ryżu, lekko ją przestudzić, po czym przyłożyć do gardła i owinąć szalikiem i pozostawić do ostygnięcia.

    3. Syrop z szyszek sosny.

      Miksturę przygotowujemy wiosną w czasie kwitnienia drzew. Zbieramy zielone szyszki sosny, delikatnie czyścimy ale nie płuczemy i umieszczamy w słoju, przesypując obfitymi warstwami cukru, nakrywamy go gazą aby uniknąć dostania się do środka owadów oraz zanieczyszczeń i stawiamy w mocno nasłonecznionym miejscu. Po upływie dwóch miesięcy odcedzamy powstały syrop i przelewamy go do butelek. Osoby dorosłe mogą spożywać recepturę w połączeniu z alkoholem, wywołując dodatkowe działanie rozgrzewające. Zażywamy płyn przy pierwszych oznakach przeziębienia a także w przebiegu rozwiniętej już infekcji. Pomaga on udrożnić drogi oddechowe.

    4. Syrop z cebuli.

      Cebulę drobno kroimy bądź ścieramy na tarce, po czym zalewamy miodem i odstawiamy na około 24h. Można także dodać czosnek, jednak tak przygotowana mikstura ma bardzo nieprzyjemny smak. Zarówno cebula jak i czosnek odznaczają się działaniem przeciwwirusowym oraz przeciwbakteryjnym. Syrop wspomaga siły obronne organizmu do walki z infekcją, zmniejsza uporczywość kaszlu oraz osłabia ból gardła. Wypijać należy łyżkę syropu od 3 do 5 razy na dobę.

    5. Syrop z buraka.

      Wydrążamy dziurę w dużym buraku i wsypujemy do niej cukier. Gdy cukier przemieni się w gęsty syrop wypijamy po małej łyżce 3 razy dziennie. Receptura posiada działanie przeciwwirusowe i antybakteryjne.

    6. Inhalacje z wywaru ziół.

      stosuje się je w celu złagodzenia kataru. W misce z gorącą wodą umieszczamy lawendę, rumianek i kilka kropel olejków eterycznych ( eukaliptusowy, sosnowy lub rozmarynowy – do zakupu w sklepie zielarskim ). Nachylamy się nad miską, nakrywamy ręcznikiem i wdychamy wonne opary przez około 15 minut. Zabiegi takie pomagają w rozrzedzeniu zalegającego śluzu i ułatwiają jego wydalanie z dróg oddechowych.

    7. Rosół z kury

      Do standardowego rosołu możemy dodać cebulę lub czosnek. Zupa rozgrzewa i wspomaga uzupełnienie płynów, znacząco przyspiesza pozbywanie się śluzu zalegającego w oskrzelach i płucach. Gdy dodamy do zupy ostrych przypraw, takich jak chilli – pomoże oczyścić nos oraz zatoki.

    8. Ciepła herbata z dodatkami

      Do herbaty dodajemy miód, cytrynę oraz sok malinowy. Sok ma właściwości podobne do antybiotyku, miód osadzając się na błonach śluzowych powoduje łagodzenie podrażnień, cytryna natomiast ułatwia przełykanie. Miód w herbacie pomaga złagodzić uporczywy ból gardła i uniemożliwia bakteriom rozmnażanie się. Miód dodawać do ostudzonej herbaty. Wysoka temperatura powyżej 40C* zabija w miodku co najlepsze.

    9. Chłodne kąpiele.

      Jeśli gorączka przekracza 38 stopni można zastosować chłodne kąpiele w celu jej zbicia. Początkowo woda powinna mieć temperaturę o 1 stopień niższą od temperatury ciała, później stopniowo obniżamy jej temperaturę poprzez dolewanie zimnej wody, aż uzyskamy 30 stopni.

    10. Zimne okłady.

      Wykonujemy je wilgotnymi ręcznikami na czole, karku, w pachwinach, na przedramionach czy łydkach. W przypadku wysokiej gorączki chory nie powinien być grubo okrywany nawet jeśli uskarża się na dokuczliwe zimno. Stanowczo wystarczy cienki koc i lekka piżama.

    11. Podawanie dużej ilości napojów.

      Osobie z gorączką powinno się podawać jak najwięcej płynów aby uzupełnić ich wzmożona utratę i przeciwdziałać niebezpiecznemu odwodnieniu.

    12. Herbatki ziołowe.

      W celu zmniejszenia gorączki choremu podajemy herbatki z czarnego bzu, lipy oraz malin. Można także dodać soku pomarańczowego, który również wykazuje działanie przeciwgorączkowe.

    13. Napar napotny na przeziębienie.

      Przygotowujemy szklankę wrzątku, umieszczamy w niej łyżkę mieszanki z czarnego bzu, lipy oraz rumianku. Można dodać także miód, cytrynę, goździki oraz imbir. Zaparzać przez 15 minut, po czym odcedzić, osłodzić i wypić zanim ostygnie. Po wypiciu należy koniecznie położyć się do łóżka.

    14. Stawianie baniek.

      Bańki powodują mobilizację organizmu do walki z chorobą. Stawiane są najczęściej na plecach w dobrze umięśnionych miejscach, posiadających podskórną warstwę tłuszczu. Zwykle stosuje się od 5 do 20 baniek, po czym nakrywa się chorego kocem i po upływie 15 minut delikatnie się je zdejmuje. Po zabiegu pozostają siniaki, które znikają w przeciągu kilku dni. UWAGA! Nieumiejętnie postawione bańki mogą zaszkodzić. Umieszczenie ich w okolicy serca lub twarzy przestraszy chorego i może wyrządzić mu krzywdę.

    15. Ciepło i odpoczynek.

      Do walki z infekcją organizm mobilizuje wszystkie siły, dlatego ważny jest odpoczynek i wygrzanie się w łóżku. Gorąca kąpiel, po czym od razu do łóżka pod grubą kołdrę. Pokój należy od czasu do czasu wietrzyć, a na kaloryferach można umieścić wilgotne ręczniki.

    16. Jedzenie surowego czosnku.

      Czosnek maa bardzo dobre działanie przeciwwirusowe, można jeść posiekany czosnek na kanapkach z masłem lub dodawać surowy do różnego rodzaju potraw.

    17. Chrzan dobry na przeziębienie.

      Chrzan odznacza się właściwościami bakteriobójczymi i wirusobójczymi. Spożywanie utartego korzenia leczy katar.

    18. Syrop chrzanowy.

      Sposób przyrządzania syropu chrzanowego: korzeń chrzanu cienko kroimy, posypujemy obficie cukrem i odstawiamy na kilka godzin. Pijemy po 1 łyżce syropu 3 razy dziennie. Pomaga on złagodzić zapalenie gardła i krtani.

    19. Piwo chrzanowe.

      Korzeń chrzanu, wraz z kilkoma pączkami sosnowymi zalewany ciemnym piwem i odstawiamy na 48h. Pijemy 2-3 filiżanki dziennie.

    20. Cytrynówka dobra na przeziębienie.

      Wykonany samodzielnie trunek pomaga w walce z objawami przeziębienia. Gotujemy 0,2 litra wody razem ze szklanką cukru, następnie dodajemy sok wyciśnięty z 3 cytryn oraz 1,2 litra spirytusu. Przelewamy do ciemnej butelki i zakorkujemy. Nalewka jest gotowa po około tygodniu.

    21. Ogrzewanie organizmu.

      Stopy nacieramy spirytusem kamforowym, ubieramy przewiewną piżamę i w takim stroju śpimy.

    22. Wywar z pietruszki.

      Na złagodzenie kaszlu – 0,2 kg pietruszki gotujemy w litrze wody przez około godzinę. Pijemy raz dziennie przed położeniem się spać.

    23. Napar z tymianku.

      Małą łyżeczkę ziół zalewamy połową szklanki wrzątku. Napar pijemy kilka razy dziennie, za każdym razem przygotowując świeży. Ma działanie wykrztuśne i antybakteryjne.

    24. Płukanka z soli kuchennej.

      Do szklanki ciepłej wody dodajemy łyżeczkę soli kuchennej, gardło płuczemy 4 razy dziennie. Szybko łagodzi ból gardła.

    25. Płukanie nosa zimną wodą.

      Płukanie nosa pomaga! Kilka razy dziennie wciągamy raz jedną raz drugą dziurką i wydmuchujemy.

    26. Picie dużej ilości soku pomarańczowego i z marchwi.

      Takie soki pomagają w walce z katarem.

    27. Kąpiele naprzemienne stóp.

      Stopy moczymy po 3 minuty, raz w ciepłej raz w zimnej wodzie, zakańczamy na zimnej.

    28. Inhalacje z majeranku.

      Do litra wrzątku dodajemy 1 łyżkę sody i 1 łyżkę majeranku, wdychamy przez 15 minut.

    29. Kąpiel z dodatkiem 2-3 łyżek tartego chrzanu lub kilku kropli olejku majerankowego.

      Ukoi bóle mięśni oraz łamanie w kościach. Nie poleca się jeśli mamy wrażliwą skórę.

    30. Kompres z mokrej gazy z dodatkiem olejku miętowego lub eukaliptusowego.

      Ukoi ból głowy. Na noc można posmarować czoło maścią rozgrzewającą, uważając aby nie dostała się do oczu.

    31. Czosnek do nosa.

      przygotowujemy dwa niezbyt duże ząbki czosnku, ostrożnie obieramy aby ich nie uszkodzić (uszkodzony może podrażnić błony śluzowe). Tak przygotowany czosnek umieszczamy po jednym ząbku w każdej dziurce nosa i możliwie długo, robiąc krótkie przerwy tak go nosimy. Aromat czosnku udrożni drogi oddechowe i pomoże w walce z katarem.

Przy niewysokiej gorączce, nie zażywamy od razu środków przeciwgorączkowych gdyż nasz organizm w ten sposób walczy z bakteriami i wirusami. Najlepszym wyjściem jest położenie się do łóżka, wygrzanie się i odpoczynek.

Podsumowując, domowych sposobów ba przeziębienie jest naprawdę sporo. Każdy może znaleźć odpowiednią kurację dla siebie. Pamiętajcie! Gdy nic nie pomaga, czujecie się gorzej, temperatura jest wysoka to udajcie się do swojego lekarza.
Zdrowie ma się jedno i należy o nie dbać.

PS: Jeżeli macie jakieś swoje sposoby na przeziębienie, których nie opisałem, napiszcie w komentarzu. Dodam, zrobię aktualizację.




Smart Kid Belt – bezpieczeństwo czy wygoda? Moja opinia

Od jakiegoś czasu w telewizji pojawia się reklama dodatkowych pasów bezpieczeństwa firmy Smart Kid Belt. Postanowiłem, że poczytam trochę o tych pasach w internecie. Wybrałem najlepsze według mnie źródło czyli stronę internetową przedstawiciela w Polsce tej firmy.

Szukałem szperałem i natrafiłem na ciekawe dla mnie informacje. Te informacje wzbudziły we mnie pewne obawy, pewny niepokój.
Myślę sobie, mamy 01 stycznia 2020 r.  i takie wielkie firmy, które mają wysoki budżet świętują nowy rok. No ale kliknąłem w button Messenger i zadałem pytanie. Ku mojemu zdziwieniu, osoba z drugie strony szybko odpisała na moje pytanie. Co prawda odpowiedź była bardzo skromna w informacje i odpychająco kierowała mnie do szukania na Fanpagu marki Smart Kid Belt.
W związku, że nadal miałem obawy, pewne spostrzeżenia to zadawałem pytania na messengerze. Wywołała się tak zwana gównoburza, lecz według mnie przedstawiciel tej firmy nie powinien w taki sposób odpisywać klientom. Nie ważne czy sprzedaje złote jajka, pasy czy pomarańcza, olej czy pieluchy.

Poniżej przedstawiam rozmowę z messengera w formie pisanej oraz screenów

TataSamwdomu: Dzień dobry, na państwa stronie zawarte są informacje certyfikatów, homologacji Smart KID belt. Doczytałem również pewną informację, która mnie zainteresowała ”
Poniższe zdjęcia obrazują certyfikaty pochodzące z różnych kategorii (celowo usunęliśmy nazwy produktów oraz dokładny numer homologacji)” Pytanie: celowo, ale dlaczego? Dlaczego są ukryte informacje na certyfikatach?

Smart Kid Belt: Dzien dobry, to sa certyfikaty nie naszych urządzeń, nie chcemy ich reklamować. Pokazujemy je tylko dla porównania, pozdrawiamy

TataSamwdomu: ale dla porównania czego? Po co pokazywać certyfikat nie swojego produktu? Teraz to nie rozumiem
Czy ja dobrze rozumiem, że Państwo produkują Smart Kid Belt ale certyfikat, który jest pokazany dotyczy innego podobnego produktu tak?

Smart Kid Belt: Na naszych stronach sa nasze certyfikaty i raporty. Obce certyfikaty pokazujemy, dla porównania.

TataSamwdomu: ale porównania czego?

https://www.facebook.com/520400488301270/posts/838844733123509/

TataSamwdomu: Dokładnie te informacje sa na stronie, właśnie tam i w tym linku powyżej jest napisane to samo, “celowo usunęliśmy nazwy produktów oraz dokładny numer homologacji”
Dlatego chciałbym znać odpowiedź co jest porównywane w tych certyfikatach? to są dwa różne certyfikaty. w tym ukrytym jest informacja, że dotyczy fotelika dla dzieci, u Państwa tej informacji nie ma, chodzi o te porównanie?

Proszę wybaczyć ale to bardzo ważne istotne dla mnie informacje, dotyczy bezpieczeństwa moich dzieci.
Sprawdzam, czytam i nasuwają mi sie kolejne pytania
1. Brakuje testów uderzeń bocznych, foteliki są kubełkowe i podtrzymując całe ciało, podczas uderzenia bocznego ciało nie przemieści się w bok ponieważ fotelik na to nie pozwoli. Jak to jest w przypadku Państwa produktu? Dlaczego nie ma testów?

Smart Kid Belt: Jeżeli chce Pan porównać wyniki testów dynamicznych prosimy o ich porównanie z np fotelikami. Przy okazji prosze się zastanowic czemu jako jedyni je udostępniamy? Zachęcamy także do zapoznania z regulaminami ece ,isize, fmvss wtedy będzie Pan mial prawdziwy obraz. Tylko niezależne testy i raporty z nich pokażą Panu , które z urządzeń jest bezpieczniejsze. Bezpieczeństwo dzieci sie bada, to a fakty, każdy kto nie pokazuje raportów byc może ma cos do ukrycia. Cala prawda o ochronie bocznej na naszych stronach fb. Pozdrawiamy

TataSamwdomu: Czyli nie posiadają Państwo takich badań certyfikatów tylko to są Państwa sugestie?
Bo z tego co Państwo wyżej napisali, to rozumiem, że takie badania, nie są potrzebne, bo inne firmy ich nie pokazują>?
Państwa zdanie na temat takich badań ?

Smart Kid Belt:  Każdye legalnie sprzedawane urzadzenie przytrzymując musi posiadać certyfikaty, które sa otrzymywane na podstawie testów dynamicznych. Jednak sam certyfikat to tylko potwierdzenie pozytywnego ich wyniku, jednak dla Panajako rodzica najważniejszy jest raport i jego wyniki. To tak jak na klasowce dwóch uczniów zdaje ale jeden na 6 a drugi na 3. Smartkidbelt pod względem bezpieczeństwa bije na głowę każdy fotelik i podstawke. My chętnie publikujemy raporty z testów, nie mamy nic do ukrycia. Możemy się tylko domyslacczemu konkurencją nie chce pokazać faktów czyli swoich raportów, w zamian opowiada jakieś bajki bez dowodów, prosze nie wierzyć w opowiadania A w fakty. U nas na fb to kopalnia wiedzy o bezpieczeństwie dzieci oraz cała historia wymierzonego nas hej tu, a wystarczyłoby pokazać raporty…

TataSamwdomu: To proszę pokazać mi test, raport, Państwa produktu. Chodzi mi właśnie testów o uderzenie boczne.

i ostatnie bardzo istotne pytanie:
Według nowelizacji z dnia 11.08.2017
Przewożenie dzieci bez fotelika, czy posiadają Państwo takie upoważnienie, certyfikat na podstawie, której Policja nie wlepi mi mandatu za to, że dziecko poniżej 135 cm z tyłu i 150 cm z przodu nie ma fotelika?
“Dzieci do 150 cm wzrostu mogą podróżować na przednim siedzeniu w foteliku lub innym urządzeniu podtrzymującym. Dzieci od 135 cm wzrostu mogą podróżować na tylnym siedzeniu w pasach bezpieczeństwa bez fotelika, jeśli ważą więcej niż 36 kg.”

Smart Kid Belt:  Wszystko to opisujemy w postach, nie ma czegos takiego jak fotelik zgodnie z prawem przewozowym dzieci w urządzeniach przytrzymujących. Jeżeli chce Pan poczytać kodeks drogowy, to w każdym poście w podpisie o tym wspominamy. Prosimy o zapoznanie się z artykułami tego dotyczącymi od Art 39 i dalej. Jesteśmy w ponad 30 krajach swiata od dwóch lat i nigdzie nikt nie otrzymał mandatu. Pozdrawiamy

TataSamwdomu: Czyli odmawiam przyjęcia mandatu, sprawa trafia do sądu i na podstawie Państwa wpisów na FB mogę potwierdzić to, że Policja nie miała prawa mi wystawić mandatu tak?

Smart Kid Belt: Szanowny Panie, pisaliśmy Panu zapisy kodeksu drogowego , ma Pan certyfikat ece 4404, czemu miałby Pan policji pokazywać wpisy na fb,a nie certyfikat ece? Pozdrawiamy Pana

TataSamwdomu: Kodeks drogowy art 39 pkt 3, mówi wyraźnie: “3.
W pojeździe kategorii M1, N1, N2 i N3, o których mowa w załączniku nr 2 do ustawy, wyposażonym w pasy bezpieczeństwa lub urządzenia przytrzymujące dla dzieci, dziecko mające mniej niż 150 cm wzrostu jest przewożone, z wyjątkiem przypadku, o którym mowa w ust. 3b, w foteliku bezpieczeństwa dla dziecka lub innym urządzeniu przytrzymującym dla dzieci, zgodnym z:
1) masą i wzrostem dziecka oraz
2) właściwymi warunkami technicznymi określonymi w przepisach Unii Europejskiej lub w regulaminach EKG ONZ dotyczących urządzeń przytrzymujących dla dzieci w pojeździe.”
I Policja ma prawo w takim razie wystawić mi mandat? Jak rozumiem, że zadaję niewygodne pytania ale cały czas Państwo odwołują się do wpisów na Facebooku… Zauważyłem, że na Facebooku są ukrywane, usuwane komentarze użytkowników. Jawne dla publiczności są wyłącznie superlatywy płynące z kont “zadowolonych” klientów bez historii.

Bardzo dziękuję za próbę podjęcia dyskusji i odpowiedzi na moje pytania,
Nie otrzymałem tak naprawdę, żadnej wyczerpującej odpowiedzi.

Smart Kid Belt:  Czega Pan nie rozumie w tym artykule? Na jego podstawie właśnie policja nie może Panu dag mandatu, my się zawsze odnosimy do faktów jak raporty lub ustawy, tv tylko o nicj wspomina i do nich kieruje. Art 39 wyraznie mówi, ze przewozowym w fotelik i lub urządzeniu przytrzymującym. Kolejne artykuły mówią o przełożeniu z przodu. To sa ustawowe dokumenty. Jak jeszcze mamy Panu odpowiedzieć?

TataSamwdomu: a komentarze? dlaczego są usuwane, ukrywane?
Widzę, tylko komentarze z marketingu szeptanego, czyli ustawiane komentarze. Fake konta. Dziwna metoda. Nic chyba więcej nie mam do dodania. Wszytko podana na tacy. Miłego wieczoru.

 

Fake konto – wystawianie pozytywnych opinii. Ten sam avatar, to samo imię, zmienione tylko nazwisko.

Smart Kid Belt: Juz teraz wszystko rozumiemy, żaden prawda, zaden fakt nie ma znaczenia prawda? Szkoda, bo tu chodzi o bezpieczeństwo dzieci. Pozdrawiamy i życzymy Dobrego samopoczucia w Nowym roku

TataSamwdomu: Ma znaczenie. Tylko to że szeptanke tanią używacie, pingując komentarze to sami sobie świadectwo wystawiliscie. Te fake konta nawet avatara nie zmieniają. Strzał w kolano. Takie oszukiwanie publiki. “Teraz wszytko rozumiemy” Teraz tak. Pokazałem Wasza złe strony.

Smart Kid Belt: Pokazywanie raportów z testow dynamicznych jako jedyni na świecie uważa Pan za nasza zla strone. Ciekawe podejście fakt. My nie zajmujemy się komentarzami, jakas szeptanka to domena naszej konkurencji, może obejrzy Pan film jak jeden ze sprzedawców ciągnie dzieci za nogi. To nie ma znaczenia dla Pana, tak jak prawda o testach, prawie itd. Cala nasza rozmowa jest tego pięknym przykładem. Cale szczęście, ze cos takiego spotyka nas tylko w naszym kraju.

TataSamwdomu: Wasza konkurencja wam wystawia pozytywne opinie? Hehehe. Nadal oczekuje na raport testów bezpieczeństwa uderzenia bocznego. Dostanę czy nie? Czy produkt mogę zwrócić jak nie otrzymam tego świadectwa?

Smart Kid Belt: Poprosimy o przykładowy raport konkurencji udostępnimy z przyjemnością taki sam.

TataSamwdomu: Cały czas piszecie o konkurencji itd. Zwróciłem do was nie do konkurencji. Proszę o to Was jako producenta. Nie konkurencję. Zadam ostatni raz pytanie. Otrzymam ten test bezpieczeństwa czy nie??

i na tym rozmowa się urwała…
Screeny rozmowy w miniaturach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Smart Kid Belt – moje spostrzeżenia

W moim przekonaniu ktokolwiek siedział po drugiej stronie, myślał, że jestem z ich konkurencji. Takie to trochę przykre, że oczekuję istotnej odpowiedzi na moje pytanie. Zastanawiacie się dlaczego się tak uparłem aby ta odpowiedź padła?

Ponad 30% wypadków z udziałem dzieciaczków to są właśnie uderzenia w bok auta. Ciało inaczej się układa, inaczej reaguje niż wyżej opisane normy, testy producenta Smart Kid Belt. Być może to dla niektórych nie istotne, ale dla mnie jest.

Przykre jest to, że takie odpowiedzi padły, nieprofesjonalne jest to, że w łatwy sposób można pokazać w komentarzach na stronie FB Smart Kid Belt, że te komentarze pochodzą od “Fake” kont. Przeczytałem ponad rok wpisów i się powtarzając te same osoby, gloryfikując wychwalając ten produkt.

W związku, że nie byłem przekonany do końca w to co pisze przedstawiciel Smart Kid Belt, chodzi mi o prawo drogowe, postanowiłem napisać do najbardziej kompetentnej jednostki jakim jest Policja.

Moje zapytanie do rzecznika Policji

Dzień dobry,
pisze artykuł na temat bezpiecznego przewożenia dzieci w pojazdach mechanicznych.
Opisuję w tym artykule foteliki samochodowe oraz dodatkowe pasy bezpieczeństwa typu Smart Kid Belt.
W telewizji pojawiła się reklama tego produktu, lecz nie do końca jestem pewny, czy te pasy są zgodnie z art. 39 WRD.
Czy dziecko przewożone  w samochodzie może być przypięte tylko i wyłącznie tymi pasami?
Czy kierowca wożąc w taki sposób dziecko, może jechać spokojnie nie obawiając się o ukaranie podczas kontroli? Chciałbym opisać jak to się ma prawnie.

z poważaniem Bartosz Piasecki
Portal Tata sam w Domu www.tatasamwdomu.pl

 

Odpowiedź rzecznika Policji na temat Smart Kid Belt

 

Szanowny Panie,
uprzejmie informuję, że zgodnie z orzecznictwem sądowym odnoszącym się do ustawy o informacji publicznej i ustawy prawo prasowe, wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie może służyć dokonywaniu przez organ wykładni prawa (m. in. wyrok NSA sygn. I OSK 8/11). Policja nie jest instytucją ani powołaną, ani uprawnioną do udzielania wiążącej interpretacji przepisów, czy informacji o obowiązujących regulacjach prawnych, zwłaszcza gdy zapytania dotyczą spraw hipotetycznych.

Jednocześnie służąc Pani pomocą informuję, że zgodnie przepisami ustawy prawo o ruchu drogowym, dziecko mające mniej niż 150cm wzrostu jest przewożone, z określonymi wyjątkami, w foteliku bezpieczeństwa dla dziecka lub innym urządzeniu przytrzymującym dla dzieci, odpowiednim do masy i wzrostu dziecka oraz zgodnym z warunkami technicznymi, czego potwierdzeniem jest znak homologacji nadany przez uprawniony organ.

W odniesieniu do urządzenia przytrzymującego dla dzieci, o którym mowa w korespondencji, Dyrektor Transportowego Dozoru Technicznego wydał w drodze decyzji administracyjnej z dnia 11 lipca 2017 r. świadectwo homologacji nr E20 44R-04 4013. Zostało ono oparte na wynikach badań przeprowadzonych przez Przemysłowy Instytut Motoryzacji. Obowiązkowym uzewnętrznieniem homologacji, uwzględniającym również zakres wagowy urządzenia, jest trwały znak homologacji umieszczony na etykiecie lub bezpośrednio na produkcie. Urządzenie „Smart Kid Belt” w takie oznaczenie jest zaopatrzone.

W świetle powyższego urządzenie „Smart Kid Belt”, o ile jest stosowane zgodnie z instrukcją producenta (art. 39 ust. 3a) oraz zgodnie z zakresem wagowym dziecka, spełnia warunki wymagane przy przewozie dzieci określonymi kategoriami pojazdów.

Z poważaniem,

podkom. Antoni Rzeczkowski
Wydział Prasowo-Informacyjny
Biura Komunikacji Społecznej
Komendy Głównej Policji

 

Moja opinia na temat produktu Smart Kid Belt

Smart Kid Belt to bardzo tania alternatywa jeżeli chodzi o bezpieczne przewożenie dzieciaków w pojazdach mechanicznych. Chodzi mi oczywiście o foteliki samochodowe. Kosztuje to od 69 do 99 zł za sztukę. To niska cena w porównaniu do fotelików, których ceny wahają się od kilkuset  do nawet kilku tysięcy złotych.  Foteliki są zazwyczaj kubełkowe, z nagłówkami i utrzymują całe ciało małego człowieka. Posiadają wielopunktowe pasy bezpieczeństwa.

Smart Kid Belt obniża pas w taki sposób by pas główny w aucie nie uciskał odcinka szyjnego dziecka. Przedstawiciel tej firmie skutecznie zniechęcił mnie do zakupu swojego produktu. Poczułem się winny, że to moja wina, że wymagam.
Każdy z Was powinien sam podjąć decyzję w jaki sposób przewozić swoje małe dziecko. To od Was zależy czy przewozicie je bezpiecznie, czy wygodnie, czy też macie to gdzieś.

Dla mnie bezpieczeństwo ponad wszytko. Jeżeli Smart Kid Belt nie przeprowadził testów uderzeń bocznych,  to odpowiedź jest oczywista.

Zapinajcie pasy! Zawsze! Nie tylko dzieciakom. #tatasamwdomu

 

 




Zdrowe zakupy – aplikacja na telefon

Zdrowe zakupy, jak świadomie kupować w sklepie? Jak szybko i zrozumiale odczytać co dany produkt w środku zawiera?
Gdy czytamy, słyszymy, że produkt spożywczy zawiera coś z E na początku to już  jesteśmy negatywnie nastawieni! Z góry jest to złe, nie dobre, nie zdrowe czyli niE i tyle!

A jesteśmy w błędzie! Nie każdy produkt zawierający substancje o nazwie E xxx jest zły, nie zdrowy. To mit!  Poszperajcie trochę w necie a się dowiecie 🙂
Fakt! Coraz częściej sprawdzamy co znajduje się w tych produktach. To się chwali! Brawo!

Zdrowe zakupy – aplikacja na telefon

Wczoraj znalazłem aplikację na smatfona, która jeszcze bardziej uświadomi nas w łatwy i czytelny sposób co dane jedzono kryje w sobie.
Aplikacja nazywa się Zdrowe zakupy.  Aplikacja prosta jak budowa cepa. Ściągamy na telefon, odpalamy i za pomocą skanera z czytujemy kod kreskowy z opakowania produktu. Po skanowaniu pojawia nam się lista składników jakie zostały wykorzystane do wytworzenia danego produktu.

  • emotka – czerwona buźka smutna – składnik szkodliwy dla naszego zdrowia
  • emotka żółta  buźka – składnik podejrzany lub mało testowany dla naszego zdrowia
  • emotka zielona buźka – składnik neutralny lub zdrowy dla naszego zdrowia

Moja ciekawość rosła wprost proporcjonalnie  z produktami, które znalazłem w lodówce. Pod lupę wpadły jogurty, serki, które spożywają między innymi moje córki

Pierwszy wrzucony w apkę został Serek o smaku waniliowym firmy Jan

Wyświetliła nam się lista szkodliwych, podejrzanych i neutralnych składników. Tak doooobre dla każdego cukry, ohydny olej palmowy i guma guar.

Drugi produkt to Jogurt Olmici

Tutaj również pojawił się cukier oraz olej palmowy.

Trzeci na tarczy była Kaszka z sosem z malin firmy Zott

 

No tutaj zaczyna nam się smaczna tablica Mendelejewa!
Lecz bez obaw 🙂 Pektyny to najzdrowsza forma galaretki 🙂 Substancja wiążąca. Występuje w owocach. Ma bardzo dobry wpływ na nasze serce.

Kolejnym testowanym produktem jest serek Danio.

Gdyby nie cukry to byłby prawie idealny 😛

Podsumowanie aplikacji Zdrowe zakupy

Aplikacja ciekawa, ma swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że jest darmowa i zawiera kilka mega jako plik instalacyjny ( ok 5 mb) W swojej bazie zawiera ponad 300 tysięcy produktów. Codziennie jest aktualizacja bazy. Minusem jest to, że można przeskanować 10 produktów, potem trzeba obejrzeć film – reklamę by nabić kolejne tokeny. No ale z czegoś autorzy muszą żyć. Aplikacja dobra dla leniwych co im się nie chce czytać etykiet, dla opornych lubiących pismo obrazkowe 🙂  Jest trendy bo na smartfona
😛
Będę testował dalej i się dzielił swoją opinią.

PS:Jedzcie i pijcie tylko zdrowe produkty! To dla waszego zdrowia!

 

[AdSense-A]

 




Rozwód! Dlaczego dochodzi do rozpadu małżeństwa?

Rozwód! Dlaczego dochodzi do rozpadu małżeństwa?

Tak się zastanawiam dlaczego ludzie się rozwodzą? Co się takiego stało, że nagle wszytko się rozpada? Wszytko jest przekreślone?

Rozwód. Ostatnio chyba jakaś moda. Czy to jest teraz trendy? Ostatnio wokoło mnie  same rozwody. Kilkanaście par, które znam oznajmiły rozpad swojego związku.  Szok! Nagle twoi znajomi, z którymi piłeś kawę lub inne piwo 😛 nie przyjadą razem na wspólne spotkanie.
Zainteresowałem się tym tematem gdyż jestem jedną z osób, która uczestniczy podczas zawierania związku małżeńskiego. Fotografuję śluby.
Niektóre małżeństwa, które uwieczniłem już się rozpadły.

Dlaczego?  Nie wnikam. To sprawa bardzo wrażliwa. Nie chcę się mieszać. Postanowiłem pomyszkować po internecie i poczytać jakie są najczęstsze powody rozpadu małżeńskiego. Czytałem i weryfikowałem z przypadkami, które znam osobiście. Większość z nich się zgadza. Poniżej opiszę kilka z nich.

Zauroczenie. Do zakochania jeden krok.

Pary są ze sobą kilkanaście lat. Nagle on lub ona się zakochuje w innej osobie? Zrozumiałe? No niby tak. Tylko nasuwają się pytania. Zakochują się? To co byli w związku bez uczuć? Bez miłości? Jak to? Czy jeżeli kochamy jedną osobę i przysięgamy jej bycie przy niej w zdrowiu, chorobie i że będziemy kochać do ostatnich naszych dni to czy jesteśmy wiarygodni gdy innej osobie wyznajemy miłość?
Jak kochamy, że nagłe przestajemy kochać? Czy to było zauroczenie czy co?

Według mnie powstają problemy w związku o których nie rozmawiamy. Dwoje ludzi, którzy są razem nie potrafią ze sobą rozmawiać! Można próbować zgadywać, “macać się” nawzajem ( nie chodzi mi o fizyczny kontakt w tym sformułowaniu) i potem myśleć podoba jej się to czy nie? Bo nie wiem…
No jak masz ciulu wiedzieć jak ona nie chce cię urazić i Tobie nie powie, że to czy tamto chujowo robisz? Fakt prawda?
Staramy się być przemili dla siebie w związku lecz wiąże się to z tym, że mogą narastać konflikty wynikające z braku zrozumienia partnera. Dlatego warto rozmawiać, pytać. Związek małżeński, partnerski to ciągłe kompromisy. Mamy swoje potrzeby i musimy o tym mówić. Inaczej frustracja ogarnie nasz związek i zaczniemy szukać pocieszenia u osób trzecich.

Nałogi: “hera koka hasz LSDiiii! Ta zabawa po nocach się śni”

“Hera koka hasz LSD
Ta zabawa po nocach się śni
LSD, hera, koka i hasz
Podziel się z kolegami czym masz”

Zacytowałem tekst piosenki Karoliny Czarneckiej, którą uwielbiam!
Człowiek lubi wpadać w nałogi. Nałóg to takie słowo, które z definicji kojarzy się z czymś złym.  Fakt! Najbardziej złym nałogiem, który potrafi zniszczyć nie tylko małżeństwo lecz może zabrać nam wszytko na co pracowaliśmy jest również alkohol. To właśnie wóda czy dragi zabijają racjonalne myślenie. Jeżeli nasz partner, mąż, żona nie mówi o tym otwarcie, że mu to przeszkadza, że się zatraca pijąc to może przyjść taki moment, że coś pęka. Wtedy może stać się tragedia bo różnie osoby pod wpływem alkoholu czy też narkotyków reagują. Może dojść do rękoczynów, do napadu agresji i poleje się krew.

Bywa tak, że osoba popijająca nie widzi w tym problemu. No przecież piję tylko piwko, ewentualnie wódkę w weekend! “Jedna kreska w nos na jakiś czas? Daj spokój Grażynka” Przecież jest weekend to trzeba się napić? Prawda? Kto z Was nie czytał przygłupich wpisów, memów w internecie? Większość to śmieszy a może prowadzić do poważnych problemów.

Jak nie zareagujemy w odpowiednim czasie to może być za późno! Reakcja wstrząsowa nieraz przynosi rezultaty lecz może być całkowicie odwrotnie odebrana: “No czego kurwa ode mnie chcesz? Wódka jest dla ludzi, mam ochotę to się napiję a Ty się nie wpierdalaj!” Wtedy jest już poważny problem. Albo podejmujemy walkę i próbujemy wyciągnąć drugą połowę z nałogu albo odpuszczamy i następuje rozpad związku.

Bywają również przypadki skrajne. Znęcanie się psychiczne i fizyczne nad partnerem. Na to nie ma wytłumaczenia i powinniśmy zrobić wszytko by to ustało. Nie możemy pozwolić na to by druga osoba nas niszczyła od środka. Musicie być silni! Nie chcę za bardzo rozpisywać się w tym temacie bo to się w głowie nie mieści jak osoba z którą się związaliście może was katować? STOP!

Pieniądze szczęścia nie dają! Lecz szczęśliwi ludzie co ich dużo mają czyli Kasa musi się zgadzać!

Tekst przysięgi małżeńskiej: “Świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (imię Panny Młodej) i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.”
Kasa Kasa Kasa! Jest zajebiście, jest wszytko jest pewien standard i nagle coś jebło! Krach! Zaczynają się problemy! Może nie napiszę drastycznie, że ludzie zaczynają kamienie jeść lecz pewne standardy życiowe zostały obniżone.  Wtedy zaczyna się prawdziwy sprawdzian. Damy radę? Czy nie damy rady wytrwać, przetrwać przeżyć bez Versace w salonie?

Całkiem niedawno oglądałem Standup Rafała Paczesia. To właśnie w nim usłyszałem tekst, który wywalił mnie na plecy i machałem łapkami jak biedronka na plecach 😛  Czy słyszeliście kiedyś o tym, że ktoś się rozwodzi z powodu nadmiaru pieniędzy? No nie! No chyba, że ktoś ma ich sporo a się nimi nie dzieli…
“… już mam kurwa dosyć! Tych Wenezueli, tych Meksyków, tych Bora Bora, tych Bali! Arizon! Nie mogę cały rok pomieszkać w tym za dużym domu! Już mam kurwa dosyć! A jak już jesteśmy to nie mogę z garażu Ferrari wykręcić bo nastawiał jachtów” Tadaaam! Nie nierealne prawda?
Zaczyna brakować kasy i się wszytko rozpada 🙁 Znam również taki przypadek osobiście. Nasuwa się pytanie? Czy była między nimi miłość? Czy było tylko uczucie jednostronne?

Czy tata nas już nie kocha?

Bardzo dobre, bardzo ważne pytanie. Rozwody bardzo źle wpływają na nasze samopoczucie. Często prowadzi to do depresji, do zaburzeń psychicznych. Niektórzy nie potrafią sobie poradzić z tym, że nagle się coś skończyło. Bywają przypadki prób samobójczych.
Gdy są dzieci wtedy następuje rozdarcie. Dzieci cierpią najbardziej. Gdy są małe nie potrafią zrozumieć dlaczego nagle nie ma taty czy też mamy wokół nich. Gdy rodzic pojawia się co pewien ustalony sądownie czas. Czy tata nas już nie kocha??? Ze smutkiem pyta córka swojej matki.

Jaka pada odpowiedź? Wszytko zależy od okoliczności w jakich roztarli się małżonkowie. Gdy matka ma żal, nienawidzi swojego byłego partnera to może zajść taka okoliczność, że będzie trwała rozgrywka i kartą przetargową będą właśnie dzieci. Wystarczy tylko raz postawić w negatywnym świetle matkę lub ojca i cios, który zapodamy dziecku na stałe może skrzywdzić jego psychikę.  Egoista! Inaczej tego nie mogę nazwać. Nie bawcie się uczuciami dziecka bo to prędzej czy później się zemści.

Rozstanie z godnością!

Jeżeli nastąpi taki czas i zapadnie ostatecznie decyzja o rozpadzie związku małżeńskiego to powinniśmy robić wszytko aby na tym rozstaniu nie cierpiały osoby trzecie. Żyjcie w zgodzie. Wracam do pierwszych moich zdań. Rozmawiajmy! Dzieci. Starajcie się aby nie niszczyć im życia i ograniczać im widzenia z ich drugim rodzicem. Niech nie odczuwają tego, że nie jesteście już razem. Ustalcie najważniejsze sprawy takie jak wakacje, ferie, wspólnie wyjazdy. Pozwólcie aby druga osoba widywała dzieci nawet w tygodniu.  To wy  przestajecie ze sobą mieszkać, sypiać. Układacie życie na nowo lecz nadal pozostajecie rodziną. Łączą Was dzieci, które Was obserwują i wystawiają Wam świadectwo. To od Was zależy jakie relacje będą między Wami a Waszymi dziećmi. Dziecko potrzebuje ojca jak i matki.

Gdy wiązaliście się ze sobą to wiedzieliście, że przyjdzie taki czas, że pojawią się dzieci.  To Wasza duma, nadzieja. Zrobicie wszytko by waszym pociechom nic nie brakowało. Prawda? Wspólnie robicie wszytko by było szczęśliwe. Do tego właśnie jest potrzebna mama i tata. Dlatego gdy Wasze drogi się rozejdą róbcie wszytko by to się nie zmieniło. One Was potrzebują. To Wy jesteście ich przewodnikami.

Ode mnie

Trochę sarkastycznie, trochę śmiesznie, pół żartem pół serio. Jest mi naprawdę przykro, że związki moich znajomych się rozpadły i piszę to całkiem poważnie. Mam nadzieję, że będą potrafili ze sobą rozmawiać. Bo tylko rozmowa i zrozumienie siebie nawzajem pozwoli im na to by w miarę z godnością przetrwać tak trudny dla nich i ich bliskich czas rozstania…
Jeżeli jesteście w związku pytajcie codziennie wieczorem: Co u Ciebie? Jak ci minął dzień kochanie? A będzie dobrze.

A jak u Was? ile Waszych znajomych w ciągu dwóch lat się rozwiodło?

 




Lekcja wychowawcza. Jak wyciszyć dzieci na pół godziny?

Jak wyciszyć dzieci na pół godziny?

Tak się zastanawiam co robią rodzice gdy ich pociechy bawią się na całego? Jak reagują gdy dosłownie co dwie minuty wpada jedno dziecko z pytaniem? Drugie wbiega i informuje cię, że siostra jest głupia po czym wraca do swojego pokoju i zaczyna się kłótnia! Hałas, harmider, lecą iskry! Uważają się za duże a raz za małe “człowieki”.
Niektórzy mówią dzieci z ADHD. Według mnie ADHD nie istnieje. To wymówka na nasze lenistwo i brak zainteresowania dzieckiem.
Głowa ci puchnie, masz przyspieszony rytm serca a na usta ciśnie ci się bardzo brzydka wiązanka! Dzień jak co dzień!

Godzina ok 18:30. Jestem od godziny w domu. Nagle słychać z pokoju obok:
-Ałaaaa! Tato! a Nela mnie ugryzła! krzyczy Lena!
– … bo ona mówi, że jestem głupia!

– Dlaczego Lena mówisz do siostry, że jest głupia? Ona ma zaledwie trzy lata i nie zawsze rozumie co od niej chcesz.
– No bo ja jej mówię, że ma tego nie dotykać a ona na złość mi to rozwala!
– Nie prawda! samo się rozpadło! dodaje Amelia
– No tato i w dodatku kłamie!

Spokój dziewczyny! Powiedziałem stanowczo i wyszedłem.
Zorany jak koń po westernie usiadłem i powiedziałem do Darii chodź usiądź i się przytul.
Minęła może minuta! Wbiega Nela i mówi:
– Tato siku mi się chce!
– To idź do łazienki i usiądź na nocnik.
-Nie! ja chcę tutaj! i mi przynieś nocnik!
Wstałem, poszedłem, przyniosłem, załatwiłem wyniosłem, usiadłem!
– Tato! Powiedz Lenie by mi włączyła piosenki!
– Lena włącz jej piosenki na Youtube, proszę!
– Tato ale ja teraz oglądam!
– No proszę, ja chcę trochę spokoju, proszę Lena.

Udało się, wróciłem, usiadłem, westchnąłem.
– Tato! ja chcę jabłko!
– Przyjdź, weź sobie!!!
– Nie, Ty mi przynieś.

To wszytko dosłownie trwało jakieś 10 minut. Wstawałem kilka razy aż coś we mnie pękło!

Wparowałem do pokoju w którym siedziały i się pytam:
– Dziewczyny! Jesteście duże czy małe?
– Małe!!! razem odkrzyknęły.
– To jak jesteście małe to myć się, piżamy i spać! Bez dyskusji!
– No tato! my nie chcemy iść już spać!
– To zadam Wam jeszcze raz pytanie: Jesteście duże czy małe?
– Duże!!! razem odkrzyknęły.
– To jak jesteście duże to sprawa wygląda następująco! Lena zbierasz klocki z podłogi, Nela układasz misie! Jak będziesz chciała siusiu to wołasz Lenę ona ci pomoże, w kuchni jest woda i sok, chcecie pić Lena zrobisz nalejesz! Nela jak pójdziesz myć ręce podwiń rękawy! Ja teraz wychodzę i idę chwile odpocząć! Jak będą krzyki, hałasy lub przyjdziecie z kolejnym żądaniem, pytaniem to dzwonię na POLICJĘ! Chcę pół godziny spokoju.
– Nooooo Taaaatoooo!
– No co? jesteście duże czy małe?
-… duże…
Zamknąłem drzwi.

Nie potrafię zrozumieć skąd mi się ten pomysł  z policją urodził w głowie… Był całkiem skuteczny.
Kurtyna.




Pomocy Polsko!

Zastanawiałem się od dłuższego czasu co napisać w kolejnym poście. Pełno pomysłów tylko czasu brak. Teraz znowu sam siedzę w domu z dzieciakami.  To odpowiedni czas by nadrobić “Tata sam w domu”.
Jak co roku biorę czynny udział wspierając Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.  Wystawiam aukcje świadcząc usługi fotograficzne. Cały dochód przekazany jest na cele WOŚP.  Moje aukcje WOŚP. Nie jest dla mnie ważne jakie kwoty ostatecznie będą wylicytowane. Lecz mam satysfakcje, że mogę w ten sposób dolać kropelkę do tego morza.

Pisząc ten wpis  nie mogę zrozumieć tego co się wydarzyło podczas ostatniego finału.  W Gdańsku zamordowano prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Ta straszna informacja obiegła cały świat.  Mimo, że nie znałem osobiście prezydenta, nie był on samorządowcem mojego miasta to zrobiło mi się strasznie smutno.Zamordował go człowiek, który  ugodził go śmiertelnie nożem w serce. Sprawca wykrzykiwał, że siedział w więzieniu przez partię polityczną Platforma Obywatelska, która popierała Pawła Adamowicza. Dodam tylko, że morderca odsiadywał karę pozbawienia pięciu lat wolności za rozboje, napady z bronią w ręku. W związku, że trzykrotnie odmówiono mu skrócenia kary to zdecydował się za to zemścić zabijając człowieka…

Ta śmierć była tylko iskierką, zapalnikiem bo wybuchu bomby jaką szykowali anty zwolennicy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Posypała się lawina przykrych słów na Jurka Owsiaka.  Między innymi posłanka Krystyna Pawłowicz, która od zawsze hejtuje całą akcję miała pole do popisu.

Cała ta sytuacja, zbieg śmierci Prezydenta Adamowicza oraz wylane żale osób wymusiły na Jurku Owsiaku decyzję, której wszyscy popierający jego inicjatywy nie mogą zrozumieć.
Jurek Owsiak podał się do dymisji. Szok! Dyrygent Orkiestry się poddaje! Silny człowiek, który 27 lat walczy o to by w Polsce było lepiej? Myślałem, że nic nie jest w stanie złamać tak wielkiego autorytetu jakim jest Jurek Owsiak.

Nie wiem jak ja bym się zachował na jego miejscu lecz te wszystkie rzeczy jakie się wydarzyły podcięły mu skrzydła.
Dlaczego Polsko? Dlaczego niszczysz to wszytko co zostało zbudowane? Obóz rządzący naszym Państwem doprowadza do wojny domowej.
Zaczęliśmy się nienawidzić, plujemy sobie w twarz! dochodzi do morderstwa!
Wierzę w to, że Jerzy Owsiak zmieni zdanie! Miliony Polaków stoi za nim! Jestem jednym z nich! Dzięki niemu moje córki były diagnozowane, badane urządzeniami, na które niestety ale rząd nie dał!

To my! To każdy z nas dorzucając choćby złotówkę do puszki, wystawiając aukcje, licytując przedmioty dokonaliśmy dobrych uczynków. Ponad miliard złotych został zainwestowany w sprzęt, który wykorzystują polskie szpitale. To właśnie dzięki Jurkowi Owsiakowi i jego Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy powstała tak wspaniała inicjatywa. Nie pozwólmy teraz  by ktoś to zniszczył. Bo jak on odejdzie to wszystko się rozpadnie a osoby, które są przeciwko podniosą dłonie w geście triumfu.

#muremzaOwsiakiem

Tak! staję murem za tym facetem i czy to się komuś podoba czy nie!
Fala hejtu, fala krytyki i jadu wylewanych przez osoby przeciwne, zwolenników obozu rządzącego doprowadziły do tragedii!
Nie mogę tego zrozumieć! Dlaczego? Po śmierci Pawła Adamowicza, niektórzy z nich “otwierali korki szampana”
Poniżej możecie zobaczyć publiczne wpisy na Facebooku niektórych z nich.
Szok! i niedowierzanie!

Apel do osób, które nie popierają WOŚP.

Chciałbym Was uświadomić, że praktycznie każda placówka służby zdrowia z której korzystacie wyposażona jest w sprzęt zakupiony przez WOŚP. Dlatego chciałbym abyście z nie korzystali  z badań, leczenia w szpitalach gdy przyjdzie taka konieczność. Leczcie się prywatnie. Jeżeli tego nie potraficie zrozumieć to wyjedzcie z tego kraju lub wyprowadźcie się do lasu i leczcie się ziołami!
Od Jurka się odpierdolcie! Obudź się Polsko zanim będzie za późno.




Facet nie umiera! Facet walczy o życie.

Tak to fakt! Facet to takie stworzenie, które za każdym razem będzie udowadniał, że się niczego nie boi, że jest męski, twardy jak pała neandertalczyka, mężny i bohaterski niczym Achilles! To na tyle!
Przypomnijmy sobie z czym kojarzy nam się  najczęściej Achilles? No nie z tego, że był zajebistym wojownikiem i walczył jako najemnik w greckich wojnach ale z tego, że Parys trafił go strzałą w jego piętę i zmarł! Zmarł bo to był jego jedyny słaby punkt. Nie będę tutaj pisał więcej o pięcie Achillesa i całej jego historii bo to każdy zna ze szkoły podstawowej a ci co nie czytali to znają to z filmu Troja.
To, że mam te wszystkie cechy, które wymieniłem w pierwszym wersie to oczywista oczywistość. Stawiam, że ponad 99% facetów je posiada. Ba! a nawet i więcej 😀
No ale my bogowie mamy również słabe punkty. Tym chyba najsłabszym i najbardziej wyśmiewanym przez nasze boginie jest nasza odporność. Odporność na wszelkie zarazy, pasożyty, wirusy i chuj wie jakie jeszcze przypadłości, które próbują nas zniszczyć, zabić, poniżyć w oczach naszych kochanych kobiet.

Piątek – łikendu początek!

Nela miała stan podgorączkowy i już wiedziałem, że coś się dzieje! Daria gdzieś wybyła, gdzieś pojechała… nieważne. Mała usiadła koło mnie i powiedziała: tata spać mi się chce 🙁 A wiedziałem, że jak ona tak mówi o godzinie 17:00 to nic dobrego nie wróży! Po pierwsze naładuje akumulatory i o godzinie 22:00 będzie jak po niezłym speedzie lub jak ruscy sztangiści na mistrzostwach  w NRD! Kto ma małego człowieka w domu ten wie o czym piszę. Po drugie jak ją coś bierze no to będzie niezły kibel! Zacznie się sianie po całości. I już przeczuwałem, że to coś zaatakuje i mnie!
Obudziła się tak jak myślałem pod wieczór! Lecz jej oczy były mega zalepione ropą! Już wiedziałem, że nie jest fajnie. Dostała leki anty-zapalne i czekaliśmy na rozwój sytuacji. Daria mi powiedziała, że w przedszkolu stwierdzono pojedyncze przypadki zapalenia wirusowego oczu.
No to sobie mówię, jesteśmy w czarnej dupie! Nie jest dobrze!

Wizyta u lekarza

Z samego rana pojechaliśmy do lekarza na doraźną no bo kurwa łikend i lekarze w rejonie mają wolne. No a co!
Wchodzimy, patrzymy, czekamy…
Nagle jeden Pan, który był z takim małym gzubem pyta mnie:
~A Państwo do lekarza?
Kontra szykowała mi się nielitościwie sroga! No bo kurwa przyjechaliśmy sobie od tak do przychodni posiedzieć??  No ale tym razem całkiem poważnie, bez nawet mrugnięcia okiem odpowiedziałem, spokojnie TAK!
~A bo nie wiem czy Państwo wiedzą, ale Pani doktor nie ma!
– jak to nie ma?
~No nie ma, 20 minut temu przyszła pani pielęgniarka i powiedziała, że Pani doktor pojechała na wizyty domowe!
Myślę sobie, kurwa! Jeden lekarz rejonowy i jeszcze go nie ma? Zaraz we łbie się rodzą myśli, że taki chuj jak pojechała do cierpiących w domu. Na bank pojechała po koryto bo głodna, lub jakieś w Ludwiku promocje mają! Sami wiecie jak to jest jak człowiek się wkurwi to zaraz jest na NIE! że wszytko to jedno wielkie zło!
Odpowiedziałem: no cóż, poczekamy. Nie minęło 40 minut a Nela była już badana.
Okazało się, że ma ostre zapalenie gardła oraz wirusowe zapalenia spojówek. Dwa antybiotyki, rumianek i do domu…
Na szczęście antybiotyki były trafione i na drugi dzień odzyskała już 75% swojej mocy. To chyba na tyle z opisywania jak minął nam łikend? Zajebiście prawda? zwłaszcza, że sobotę miałem wolną od obowiązków, pracy. Tata sam w domu spędził ten łikend bardzo rodzinnie.

Poniedziałek – dzień walki!

Przyszedł poniedziałek. Statystycznie najbardziej chujowy dzień tygodnia! Prawda! Zgadzam się z tym w 100 procentach.
Zaczęło mi coś żynżlić w oskrzelach, zaczęły mnie napieprzać zatoki. Czułem, że coś się dzieje. No ale jakoś go przeżyłem, motywowało mnie to, że Misia się zaczyna lepiej czuć. Pojechałem do apteki i mówię.
Prze Pani poproszę polopirynę S ale wersje petardę, witaminy. Pani dała mi 500 mg czyli silniejszą dawkę i mówi, proszę po jednej tabletce raz na 4h nie więcej niż 4 na dobę. Ja podziękowałem i zawijka na chatę.
Wieczorem, postanowiłem, że jutro będę się czuł rewelacyjnie! Wrzuciłem podwójną dawkę na kubka, zalałem woda i czekałem jak dziecko na czipsa aż się rozpuści. Wypiłem i siup do wyra bo już późno! Teoretycznie miałem się wypocić, pomęczyć i rano być Achillesem zdolnym do walki. Teoretycznie.

[AdSense-A]

Około północy zaczęło się coś dziać. Poczułem, że zimne poty popłynęły mi po czole. Wcale to nie był pot o którym teoretycznie myślałem.
To był pot, który był przepowiadający. Wiedziałem, że mam około 10 sekund by zdążyć na królewski tron!
Zdążyłem! Była mega eksplozja! O szczegółach nie będę pisał bo każdy z Was przeżył taką historię w swoim życiu!
Napisze tylko, że tak było średnio co pół godziny i co najmniej sześć razy.
Rano nie byłem Achillesem… byłem jak osiołek Kłapouchy. Flegmatyczny, niedojebany, bardzo źle wyglądające zwierzątko.
Trafiło mnie w moją piętę! Zjadało od środka a ja biedny nic na to nie mogłem poradzić.
Najgorsze co może być to jak włosy na rękach wydają się jakby grubsze a dotykając ich zaczyna cię boleć. To jest naprawdę przykre.
Miałem lekką gorączkę. Spoglądałem na moją Boginię i szukałem kontaktu wzrokowego. Niestety tym razem nawet nie próbowała mi pomóc.
Poczułem się jak piesek w schronisku. Niby taki biedny, smutny, każdy go lubi a NIKT ci kurwa łapki nie poda 🙁
Nie raz słyszymy drogie Panie! To nas naprawdę boli! ~co umierasz? 37C* i agonia?
NIE! My nie umieramy! My heroicznie walczymy o życie! nasze i Wasze!
Więc drogie Panie! Wspierajcie swoich wojowników! Oni również potrzebują wsparcia, gdy pilot jest za ciężki, nie mają siły założyć skarpetki lub jak czują się jak małe zapchlone szczeniaczki.




Moja żona na diecie! ? ?

Helloł!
Dzisiaj poruszę bardzo wrażliwy temat. Dieta! Dieta według mnie to taki medal, który ma dwie strony. Z rewersu to zajebiście motywująca sprawa by zrzucić kilka kilogramów, nabrać mocy, być pięknym, zajebistym ą i ę szczunem (facetem) lub lachonem. Awersem jest to, że partner/ka, która jest w związku z osobą na diecie może w pewnym sensie przeżywać traumę. Poważnie! Poniżej opiszę pewne spostrzeżenia, które urodziły się po niemałym doświadczeniu życia w rodzinie 🙂

Jestem gruba!

Z moją żoną jestem ponad 12 lat. Średnio słyszę dwa do trzech razy w tygodniu. Czyli jeżeli to pomnożymy (12 lat czyli 625 tygodni x 2.5) wychodzi, że słyszałem to ok 1560 razy. Gdy tylko mam ochotę opierdzielić coś na tłusto, coś co podnieci moje kubki smakowe słyszę ten zwrot, który od razu sprowadza mnie do parteru i wiem, z doświadczenia wiem, że lepiej się nie odzywać!

Misiuuu… jestem gruba… Kurwa normalnie wtedy siedzę i milczę,  bo wiem, że jak się odezwę to może być to użyte przeciwko mnie! przytoczę:
~Mycha weź przestań! nie jesteś gruba… po chwili ciszy słyszę ten tekst c zawsze: KŁAMIESZ! Wcale tak nie myślisz! <foch>
~No, No Mycha wcale tak nie myślę! Myślisz! Nie odzywaj się do mnie!

Ja pierdziele! stawiam, że nie tylko ja przeżywam takie rozmowy z moją wybranką serca 🙂
I zawsze i zawsze kiedy tylko mam ochotę zjeść czekoladę, nawet niezdrowe kurwa czipsy to wiem, że to się stanie! Horror! Terror! Epidemia złych myśli!
Mam 36 lat, dzieciaki, jestem rodowitym poznańczykiem. Nie to, że jestem sknerą! To pomówienia! Jak każda rodowita pyra od urodzenia mam wyssany z mlekiem matki przekaz oszczędzania. Przykład?
Lena i Nela czegoś nie zjedzą to dojem! No szkoda wyrzucić! Koniec przykładu 😀
Nawet moja Mycha często mówi: Misiuu zjedz to bo zostało. No a co ja na to? No zjem! No przecież szkoda wyrzucić, marnować jedzenia.
Temat Moja żona na diecie urodził mi się w głowie gdy usłyszałem pewne słowa: ~ale ci ostatnio korbol wyskoczył! eee? No wyskoczył, ale nie jest to jakiś wielki nadęty balon tylko, piękna piłeczka, którą kocham <3
I teraz sobie tak myślę! Czy ona mówiąc ponad tysiąc razy jestem gruba i od czasu do czasu ale ci korbol wyskoczył nie próbuje mnie zahipnotyzować!
Serio! jestemGruba!jestemGruba!jestemGruba! siup bziub Hipnotajziiing:  JesteśGruuuuby JesteśGRUUUBY! BINGO! SZACH MAT!
Mam 175 cm wzrostu i 83kg wagi! Dla ułatwienia kalkulacji dodam, że to nie jest przewaga masy mięśniowej 😛 Być może zaczęło jej to przeszkadzać?
No kurde nie wiem! Może, rzeczywiście mój balon ją demotywuje?

[AdSense-A]

Baby są jakieś dziwne!

Fakt! Ciężko zrozumieć kobiety, nawet nie próbuję! W pracy mam 8 kobiet, w domu mam tez same kobietki. Jestem sam jak palec i czuję się jak kogucik… Chodzę i słucham samotnie gdakania… Lecz nie wchodzę w dyskusję bo mnie zadziobią. Tyle razy co ja słyszałem, że od jutra idę na dietę, przestanę już wpierniczać ciasteczka itp, że znam to na pamięć. Tylko po co dlaczego? Ja rozumiem, że jeżeli się zapuścimy i  wyglądamy jak hipopotam to można mieć pewne uwagi, zastrzeżenia. Lecz jeżeli mamy kilka kilogramów nadwagi, pokreślę kilka kilogramów nadwagi! To po co zaraz psuć ta całą piękną otoczkę i się katować?
Wracając to akcji hipnotajzingggg! Chyba bardziej na mnie by zadziałało to, jakby powiedziała do mnie! Miuchu kurwa przestań wpierdalać te czipsy bo ci bebzol rośnie! Dobre?  Dobre!
Kobiety! Taki przekaz do was! Facet to jest stworzenie, które myśli prosto. Do faceta, nie można mówić zdaniami złożonymi. Chcesz aby coś zrobił szybko i sprawnie? No to mu to powiedz!

Dlaczego się kłócimy?

Najwięcej konfliktów w relacji między kobietą a mężczyzną jest wtedy gdy ona jest przekonana, że on rozumie co mu powiedziała a on myśli, że zrozumiał o co jej tak naprawdę chodzi. A tu nagle się okazuje, że kolor nie jest zielony tylko turkusowy lub lazurowy! K.O! Leży i kwiczy!
To taki przykład…
Moje drogie, nieraz bywa tak, że pęd życia wykoleja pewne normy. Zapominamy o tym jak ważna jest rozmowa między partnerami. Nie pisze tylko tutaj o tym by rozmawiać o pracy, co nas dzisiaj spotkało, co widzieliśmy. Ważne jest to by rozmawiać o nas. O tym co nam przeszkadza, czego nie tolerujemy co byśmy chcieli zrobić, zmienić. Niedomówienia lub gwałtowne reakcje na nawyki lub sprawy, które trwają od dłuższego czasu mogą prowadzić do niezłego kwasu a nawet rozpadu związku.
Warto rozmawiać! O wszystkim!




A jak u was z nadwagą? wszytko w porządku? Zapraszam do komentowania.

PS: Edit!!! Dałem Darii do przeczytania przed publikacją i już są pewne uwagi!
1. Nie pisz szczun bo cie nikt poza Poznaniem nie zrozumie!
2. przestań wpierdalać te czipsy.




Ryjbókowy lekarz – czyli ona pyta, MADKA radzi.

Ryjbókowy lekarz – czyli ona pyta, MADKA radzi.

Dzisiaj opiszę kolejną tendencję jaka panuje od dłuższego czasu na Facebooku. Większość mi znanych ludzi korzysta z tego portalu społecznościowego. Ryjbók bo tak go nazywam to nie tylko komunikowanie się z naszymi znajomymi ale i też wielka machina, która uzależnia i rozwadnia nam mózgi.
Dlaczego poruszam taki temat? Zacznę od początku by nie było niejasności.
Fotografuję. To jest jednym z powodów dla którego jestem członkiem bardzo wielu grup, które by mnie w ogóle nie interesowały. No ale z racji tego, że w tych grupach często zadawane są pytania, na które mogę odpowiedzieć jako zleceniobiorca to w nich gniję. Większość tych grup jest dla matek, mam, mateczek i ich dzieciaczkach. To co tam się dzieje to woła kurwa o pomstę do nieba…

MADKA – ZNACHORKA.

Pierwszym wątkiem jakim opisze będzie tak zwane kółko wzajemnej lekarskiej pomocy! Często zadawane są pytania typu: Hej dziewczyny, moje dziecko ma gorączkę i jakieś plamy lub wyszła mojemu dziecku wysypka…
No i się zaczyna! Woda na młyn! Czas start! Kurwa nawet sobie nie wyobrażacie jakie rady są sobie przekazywane! Jaki jazgot jest między tymi MADKAMI. Często dochodzi do wzajemnych, agresywnych wyzwisk! Każda z nich jest Ryjbókowym Lekarzem i wie lepiej!
Przedstawiam poniżej trzy screeny, które są autentyczne, by nie było przypału zasłoniłem avatary i imiona i nazwiska specjalistek.

[AdSense-A]

Drugi screen

 

O Jezusie Nazaretański!

Po tym co się czyta, widzi, słyszy o przypadkach śmierci dzieciaków z powodu “samoleczenia” – znachorstwa to mnie krew zalewa! Dlaczego tak jest? Dlaczego nasila się to, że Ryjbókowy Lekarz ma większe poważanie niż specjalista w gabinecie? Podałem tylko dwa przykłady lecz to jest nagminne, takiego typu wpisy widzę kilka razy w tygodniu, na różnych grupach. Gdzie te kobiety mają rozum?

Czy jeżeli wydarzy się tragedia to będą się nawzajem obwiniać w sądzie? Ciężko mi to zrozumieć.
Czy to jest wina portali społecznościowych?  Sporo pytań bez odpowiedzi.
Smutne ale prawdziwe.
Mam nadzieję, że wśród moich znajomych nie ma MADEK. Mam tylko nadzieję…

[AdSense-A]